Trwa ładowanie...
d28k0cg

Zaginięcie, którego nie było. "Zaciekawiły go radiowozy"

Zaskakujący finał poszukiwań 21-latka, który miał popełnić samobójstwo. Mieszkaniec Myślenic odnalazł się cały i zdrowy, a teraz kłopoty ma jego brat.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Za wywołanie fałszywego alarmu brat "zaginionego" odpowie przed sądem.
Za wywołanie fałszywego alarmu brat "zaginionego" odpowie przed sądem. (Agencja Gazeta)
d28k0cg

Mundurowi otrzymali informację, że po rodzinnej kłótni z domu wyszedł zdenerwowany 21-latek. Miał zabrać nóż i wyjść przez okno, zapowiadając odebranie sobie życia. Policję w sobotni wieczór zaalarmował 29-letni brat rzekomo zaginionego. Powiedział też, że 21-latek leczył się psychiatrycznie.

Wywołało to natychmiastową reakcję służb. Na miejsce skierowane zostały patrole, a komendant myślenickiej policji ogłosił alarm, co wiązało się z przyjazdem na miejsce także funkcjonariuszy, którzy mieli w tym czasie wolne.

Zobacz też: Policjanci rozbili zorganizowaną grupę przestępczą

- Poszukiwania trwały. Policjanci sprawdzali okolicę domu w którym mieszkają bracia, pytali sąsiadów, sprawdzali okoliczne posesje. Przed północą do funkcjonariuszy podszedł mężczyzna i przedstawił się. Okazało się, że to zaginiony 21-latek - relacjonuje mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji.

d28k0cg

Zaciekawiły go radiowozy

Potwierdził, że pokłócił się ze starszym bratem, ale zaprzeczył jego słowom o samobójstwie. - Udał się do swojego wuja, gdzie spokojnie spędzał czas. Wrócił przed swój dom zaciekawiony obecnością tylu radiowozów w okolicy - dodaje policjant. Okazało się też, że 21-latek nie był leczony przez psychiatrę.

Akcję zakończono, ale mundurowi postanowili przesłuchać 29-latka, który zgłaszał zaginięcie. Okazało się, że był pijany. Za wywołanie fałszywego alarmu stanie przed sądem.

d28k0cg

Podziel się opinią

Share
d28k0cg
d28k0cg