WP

Wypadek na Słowacji według eksperta. "Wszystko było w rękach kierowcy ferrari"

- Od umiejętności i refleksu kierowcy ferrari, których niestety zabrakło, zależał los słowackiego kierowcy skody i pasażerów. Równie dobrze zdarzenie mogło się skończyć mniej groźnym zderzeniem prześligowym - ocenia w rozmowie z WP ekspert rekonstrukcji wypadków samochodowych.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wypadek na Słowacji. Była szansa na uniknięcie zderzenia
Wypadek na Słowacji. Była szansa na uniknięcie zderzenia (Facebook.com, Fot: słowacka policja)
WP

Poprosiliśmy doświadczonego eksperta od rekonstrukcji wypadków drogowych o ocenę filmu dokumentującego tragicznej sytuacji w Dolnym Kubinie na Słowacji. Zwraca on uwagę, że łańcuch fatalnych wydarzeń zapoczątkowały reakcje kierowcy Ferrari. - Gdyby czuł się bardziej pewnie w tym aucie, miał umiejętności, mógłby spróbować nacisnąć gaz i uciec do przodu, a następnie schować się na prawej stronie jezdni - opisuje dokładnie 36-37 sekundę filmu. Wtedy widać moment zawahania kierowcy ferrari na widok jadących z przeciwka aut. Zahamował on i wtedy w jego tył uderzyło porsche. Od tego momentu był już tylko cień szansy uniknięcia zderzenia.

Kierowca porsche wykonał manewr obronny uciekając w lewo. Tam jednak była bariera i i zabrakło miejsca do zmieszczenia się przed jadącą z przeciwka skodą. - W efekcie mamy straszliwe zderzenie czołowe - komentuje.

WP

Gdyby jednak ferrari uciekło do przodu i wróciło na prawy pas, sytuacja byłaby inna. Kierujący porsche mógłby mieć przestrzeń do jakiegokolwiek manewru. Mogło skończyć się mniej groźnym "zderzeniem prześlizgowym", a nie czołówką. - Oczywiście taka akcja wymaga dużej sprawności i wytrenowania. Nie wiemy, co w tym momencie czuli kierowcy aut, jak dobrze poznali swoje samochody i czy trenowali sytuacje awaryjne - mówi dalej ekspert rekonstrukcji wypadków. Dodaje, że nawet wówczas, przeciążenia działające na samochody byłyby ogromne, niewykluczające przewrotki i dachowania.

Tragedia na Słowacji. Polacy przed sądem aresztowym

Przesłanie dla kierowców

- Cała udokumentowana sytuacja jest oczywiście karygodna. Mercedes i podążające za nim ferrari oraz porsche wyprzedzają kolumnę samochodów mimo linii ciągłej. W dalszej perspektywie widać zakręt, zza którego mogły wyłonić się auta jadące z przeciwka - opisuje dalej ekspert.

WP

- Jeśli samochody jadące w kolumnie poruszały się z prędkością 70 km/h, to ferrari i porsche mogły jechać 130-140 km/h - szacuje rekonstruktor. - Nasz mózg jest tak skonstruowany, że podjęcie decyzji i wykonanie manewru zajmuję aż sekundę. Przy dużej prędkości oznacza to ok. 40-50 metrów jazdy na wprost. Potem już zabrakło tych metrów, aby uniknąć zderzenia. Ten schemat powtarza się w setkach analiz podobnych wypadków. Właśnie z tego powinni sobie zdawać kierowcy szybkich samochodów - dodaje.

Nie mamy oryginalnych nagrań

Rozmówca WP zastrzega, że to tylko pobieżna analiza. Tu, w całej sprawie pojawia się ziarno wątpliwości. Słynny film opublikowany przez słowacką policję został przetworzony na użytek internetowej publikacji. - Niestety, to nie jest oryginalny zapis w kamery. Zmniejszono rozdzielczość, a całość została skompresowana do publikacji na Facebooku. Przy tej okazji mogło dojść do manipulacji prędkością klatkowania filmu. Bez oryginału nie ma możliwości wyliczenia prędkości mercedesa, ferrari i porsche. Spotykam się z taką praktyką dość często, ma to na celu narzucenia odbiorcom odpowiedniej oceny filmu - mówi rozmówca WP.

W całej sprawie słowackiej policji zdaje się puściły nerwy. To policjanci publikując nagranie nadali tytuł "ścigali się i zabili niewinnego ojca rodziny". Ten gniew był jak najbardziej słuszny i zrozumiały, a zachowanie piratów drogowych z Polski naganne. Co nie zmienia sytuacji, że policja i prokurator z Żyliny mają komplet dowodów i zapewne spełnią zapowiedź surowego ukarania sprawców wypadku. Zginął tam 57-letni kierowca Skody, a jego żona i syn zostali ranni.

WP

Przypomnijmy, że środowisko polskich fanów szybkich samochodów organizuje zbiórkę na rzecz poszkodowanej rodziny.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP