Trwa ładowanie...
d1jswzq
Wybory na wiosnę 2022 roku? "Ziobro i Gowin nie dogadają się z Kaczyńskim"

Wybory na wiosnę 2022 roku? "Ziobro i Gowin nie dogadają się z Kaczyńskim"

Gościem poniedziałkowego programu "Newsroom" WP był prof. Antoni Dudek. Politolog z UKSW spekulował, jak może wyglądać najbliższa przyszłość koalicji rządzącej. - Najmniej prawdopodobne jest ich [Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina - przyp. red.] dogadanie się z prezesem Kaczyńskim i stworzenie wspólnej listy przed kolejnymi wyborami - przekazał prof. Dudek. - Bardziej prawdopodobny jest rozpad koalicji i przyśpieszone wybory (...). Wtedy każdy z trzech podmiotów pójdzie w innej konfiguracji: Prawo i Sprawiedliwość samodzielnie, Solidarna Polska też raczej samodzielnie, a Porozumienie Gowina będzie próbowało dogadać się z Polskim Stronnictwem Ludowym - przewidywał politolog. Gość Agnieszki Kopacz odwoływał się także do aktualnych sondaży wyborczych. Według badań żadna z partii politycznych nie mogłaby liczyć na samodzielną większość w Sejmie. - Ruch Hołowni z Koalicją Obywatelską musiałby się dogadać, a między nimi trwa bardzo ostra rywalizacja i walka o prymat. To też będzie rzutowało na ogólną sytuację i działało na korzyść PiS-u - zaznaczył prof. Dudek.

Panie profesorze, powiedział pan oRozwiń

Transkrypcja:

Panie profesorze, powiedział pan o tej schizofrenicznej sytuacji, z jaką mamy do czynienia w tej Zjednoczonej Prawicy. Pytanie jaki pana zdaniem będzie jednak finał, ten najbardziej prawdopodobny finał - co stanie się z Jarosławem Gowinem, co stanie się ze Zbigniewem Ziobrą i z ich ugrupowaniami? Ja oczywiście nie potrafię przewidzieć przyszłości, ja wiem tylko, że najmniej prawdopodobny scenariusz jest ich dogadanie się ponowne z prezesem Kaczyńskim i stworzenie wspólnej listy przed kolejnymi wyborami czy przedterminowymi, czy w tym wypadku raczej terminowymi, w 2023 roku. Bardziej prawdopodobny jest rozpad tej koalicji i przedterminowe wybory. Tyle tylko, że prawdopodobnie dopiero na wiosnę przyszłego roku, to z wielu przyczyn wynika, w których każdy z tych trzech podmiotów pójdzie już w innej konfiguracji. Znaczy PiS pójdzie samodzielnie, Solidarna Polska Ziobry prawdopodobnie także samodzielnie, natomiast Porozumienie Gowina raczej będzie próbowało się dogadać z Polskim Stronnictwem Ludowym. I ten scenariusz wydaje mi się najbardziej prawdopodobny, co nie znaczy, że jest przesądzony, dlatego że ryzyko utraty władzy dla PiS-u jest jednak bardzo duże i w PiS-ie z jednej strony jest bardzo silne dążenie do wyrzucenia tych nielojalnych, jak tam mówią, koalicjantów i pozbycia się ich - to Ryszard Terlecki to bardzo wyraźnie akcentował, że jakby to od niego zależało, to by och już dawno wyrzucił. No ale z drugiej strony jest obawa przed utratą władzy, przed konsekwencjami związanymi z tym, że w następnym Sejmie PiS już nie będzie miał prawdopodobnie samodzielnej większość. Gdybyśmy przełożyli te sondaże, o których pani przed chwilą pokazywała i widzieliśmy je, to gdybyś je przełożyli na mandaty, to oznacza, że nikt już nie ma samodzielnej większości. Znaczy PiS nie ma samodzielnej większości. Mogą mieć tą większość opozycja, ale pod warunkiem, że się dogada. Przede wszystkim ruch Hołowni z Koalicją Obywatelską. A tutaj trwa bardzo ostra rywalizacja, bo jeżeli w sondażu oba ugrupowania mają mniej więcej tyle samo, w tym wypadku po 17%, a był już cały szereg sondaży, gdzie oba ugrupowania opozycyjne te największe miały podobny wynik, to między nimi trwa zaciekła walka o ten prymat i to też będzie rzutowało na ogólną sytuację, tym razem działając na korzyść PiS-u - bo im bardziej te dwie formacje opozycyjne będą ze sobą rywalizować, to bardziej oczywiście będzie pomagało PiS-owi utrzymać się przy władzy.
d1jswzq
d1jswzq
Więcej tematów