ycipk-1zd56p

"To był szok. Mógł spaść na bloki". Wypadek samolotu Mig-29. Relacje świadków

Wojskowy samolot MiG-29 rozbił się w poniedziałek wieczorem w okolicach Kałuszyna na Mazowszu podczas lotu szkoleniowego. To pierwszy w Polsce wypadek tej maszyny. Z najnowszych informacji wynika, że za sterami siedział młody, ale doświadczony pilot, o bardzo dobrym stopniu wyszkolenia, a przed rozbiciem samolotu nie zgłaszał żadnych problemów. Miejsce wypadku bada Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Są relacje pierwszych świadków.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wojsko ma około 30 maszyn MiG-29, które stacjonują w Mińsku Mazowieckim i Malborku
Wojsko ma około 30 maszyn MiG-29, które stacjonują w Mińsku Mazowieckim i Malborku (Agencja Gazeta, Fot: Jacek Kosieradzki)
ycipk-1zd56p

28-letni pilot miał za sobą 400 godzin tzw. nalotu, z tego ponad połowę na maszynach typu MiG. Startował z tego samego lotniska, na którym miał wylądować. Około godziny 17.15 podczas podejścia maszyny na lotnisko w Mińsku Mazowieckim utracono z nią łączność.

Rannego pilota i wrak maszyny po ok. trzech godzinach odnaleźli strażacy i leśnicy z Nadleśnictwa Siedlce. Przeżył, przed wypadkiem zdołał się katapultować. W momencie odnalezienia był przytomny. Został przewieziony do szpitala wojskowego na ul. Szaserów w Warszawie.

ycipk-1zd56p

Jak ustaliła Wirtualna Polska, jego stan jest stabilny. Pilot nie ma połamanych rąk, ani nóg, jak donosiły media. W nocy przeszedł operację stawu skokowego prawej nogi. To jedyna kontuzja, jakiej doznał. Typowa przy upadku z wysokości.

Na razie nie wiadomo, ile czasu pilot spędzi w szpitalu. Opieką jest również objęta jego rodzina.

Dobre warunki

Dowódca 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego płk Piotr Iwaszko, pytany o stan techniczny samolotu, powiedział, że wszystkie maszyny, które mają latać w danym dniu, są sprawdzane bezpośrednio przed każdym lotem i bezpośrednio po. Zapewnił, że samolot startując "na pewno był w stanie technicznym dobrym". Jego wypowiedź cytuje pap.pl.

ycipk-1zd56p

Również warunki atmosferyczne, w których lądowały samoloty gdy wydarzył się wypadek, były zadowalające.

"To był szok". Relacje świadków

Miejsce, gdzie rozbił się samolot, to środek lasu. Maszyna zahaczyła o drzewa. Spadła obok drogi, już na podejściu do lądowania. Okoliczni mieszkańcy, z którymi rozmawiał reporter RMF FM, podkreślają, że szczęście miał nie tylko pilot.

- To był szok, bo mógł na jakieś domostwo, mógł na jakieś bloki, wszędzie mógł uderzyć ten samolot. Akurat znam tamte rejony - powiedział świadek wypadku.

ycipk-1zd56p

Inny w rozmowie z TVN24 dodał: "Samolot schodził wielkim łukiem i z wielkim czarnym dymem za sobą".

Miejsce wypadku to rejon trasy krajowej numer dwa, czyli ruchliwej drogi z Siedlec do Warszawy. O poranku - jak donosi RMF FM - co kilka chwil ruch jest wstrzymywany, a do lasu, gdzie znajdują się fragmenty maszyny, wjeżdżają kolejne wojskowe samochody.

Samolot jest zniszczony

W poszukiwaniach brało udział co najmniej 200 osób: Żandarmeria Wojskowa, policja i straż pożarna. MON zapowiedziało, że okoliczności wypadku będą wyjaśniane przez Żandarmerię Wojskową oraz prokuraturę.

ycipk-1zd56p

Samolot jest zniszczony. Nie ma informacji o ewentualnych szkodach na ziemi.

Wiceminister obrony zabrał głos

Na miejsce zdarzenia udał się wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki, który zastępuje przebywającego w Afganistanie szefa MON Antoniego Macierewicza. Na konferencji był nasz reporter, Jarosław Kociszewski.

ycipk-1zd56p
WP.PL
Podziel się

Kownacki zapewnił, że minister obrony jest na bieżąco informowany o sytuacji. Według wiceministra, obecnie jest zbyt wcześnie, żeby spekulować na temat przyczyn i przebiegu wypadku. Zaznaczył jednak, że teren, na którym były prowadzone poszukiwania, jest zalesiony i zajmuje kilkaset hektarów.

Eksperci komentują

O wnioski na temat katastrofy zapytaliśmy ekspertów. Dr Janusz Ślusarski ze "Szkoły Orląt" w Dęblinie zwrócił uwagę, że MiG-29 to "nieco starsza konstrukcja", ale polskie maszyny są technicznie bez zarzutów. - Możliwa jest usterka techniczna, możliwy jest błąd pilota - jest wiele momentów, kiedy może do tego dojść - podkreślił.
.
- Przyczyną może być również błąd systemowy, jak to się mówi teraz, zgodnie z procedurami NATO - stwierdził ekspert ze "Szkoły Orląt" w Dęblinie. - Ale to zawsze jest sinusoida. Mieliśmy katastrofy w Mirosławcu oraz w Smoleńsku i po nich wprowadzono działania naprawcze. Ale później jest codzienność. Zawsze jest też czynnik ludzki. Uwaga może uleć uśpieniu. Dlatego konieczne są szkolenia, bo ludzie są tylko ludźmi, także piloci - dodał.

Wojciech Łuczak, wydawca miesięcznika "Raport, wojsko, technika, obronność", zaznaczył, że jest za mało danych, by mówić o przyczynach wypadku, ale również podkreślił, że MiG-29 to samoloty wciąż bardzo dobrze oceniane.

Najdłużej bez katastrofy

Wojsko ma 32 maszyny MiG-29, które stacjonują w Mińsku Mazowieckim i Malborku. To najdłużej eksploatowana - bez jakiejkolwiek katastrofy w powietrzu - maszyna w historii polskiego lotnictwa. Pierwsze tego typu myśliwce przyleciały do Polski w czerwcu 1989 r.

Z powodów profilaktycznych podjęto decyzję o zawieszeniu lotów MiG-29 w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego do momentu określenia wstępnej przyczyny incydentu.

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-1zd56p

ycipk-1zd56p
ycipk-1zd56p