zagranica

Wakacje w Polsce a za granicą. Turyści nad Bałtykiem zwrócili uwagę na jedną rzecz
WIDEO

Wakacje w Polsce a za granicą. Turyści nad Bałtykiem zwrócili uwagę na jedną rzecz

Wakacje nad polskim morzem potrafią uderzyć po kieszeni. Przekonują się o tym turyści wypoczywający nad Bałtykiem. Galopująca inflacja zatarła sporą kiedyś różnicę między wakacjami w Polsce a za granicą. Co obecnie bardziej finansowo się opłaca - wypoczynek w kraju, czy wyjazd za granicę? Reporter WP Jakub Bujnik zapytał o to turystów w Łebie. Wypoczywający tu Polacy zwracali uwagę na jedną zasadniczą różnicę - pogodę. - Za granicą jest pewna, tutaj niestety nie zawsze, ale nie ma też co narzekać, bo na to nie mamy wpływu. Trzeba korzystać - usłyszeliśmy. - Myślę, że tutaj jest drożej. Za granicą jest taniej, jak wszystko się wykupi w odpowiednim czasie i się poszuka - podsumował turysta. - Powiem szczerze: jeździmy do Włoch, bo my mieszkamy w Niemczech, kosztuje nas to 1,5 tys. euro za tygodniowy pobyt all inclusive, a tutaj już 10 tys. złotych - przyznała wprost kolejna para turystów. - Jest porównywalnie. Nie ma jakiejś przepaści między wyjazdem za granicę a tutaj - rzucił kolejny zapytany mężczyzna. - Tam pewna pogoda, a ceny wydaje mi się, że porównywalne. Tam 100 proc. pewnej pogody, ale my akurat kochamy polski Bałtyk - stwierdziła para emerytów. - To wszystko zależy. Można mieć wyjazd za granicę w podobnej cenie np. do Turcji - usłyszeliśmy od czteroosobowej rodziny. Więcej w materiale wideo z Łeby.
Jakub Bujnik Jakub Bujnik
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski
"Dlaczego wy tak nienawidzicie kobiet?". O aborcji w Sejmie głośno za granicą
WIDEO

"Dlaczego wy tak nienawidzicie kobiet?". O aborcji w Sejmie głośno za granicą

- Ruszyła wataha panów, którzy z pogardą, nienawiścią do kobiet wygadują bzdury, używając fanatycznego, kłamliwego, ideologicznego języka. Dlaczego wy tak nienawidzicie kobiet? Co my wam zrobiłyśmy, dajcie nam żyć, dajcie nam o sobie decydować - mówiła dosadnie z mównicy sejmowej posłanka Lewicy Wanda Nowicka. Dyskusja nad ustawami o aborcji wywołała potężne emocje w Sejmie. Co więcej, obrazki z Wiejskiej poszły w świat i głośno o całej sprawie zrobiło się za granicą. Amerykańska agencja AP udostępniła kilka wypowiedzi polityków z czwartkowego posiedzenia. Działacze Lewicy i Koalicji Obywatelskiej byli zgodni, co do zmian, jakie należy wprowadzić w prawie, by aborcja nie była w Polsce tematem tabu, a mogła w krytycznych sytuacjach uratować życie matki. Innego zdania, byli jednak politycy Zjednoczonej Prawicy. - Aborcję, te okrutne zabójstwo na bezbronnych dzieciach nazywa się świadczeniem zdrowotnym - grzmiał polityk PiS Władysław Kurowski. - Przedstawiciele opcji liberalno-lewicowych, po prostu wspierają szerzenie się w Europie cywilizacji śmierci - dodała Ewa Malik z PiS. Tymczasem agencja AP w wymownych słowach opisała sytuację, jaka od lat panuje nad Wisłą wobec zaostrzonych praw do aborcji. "Tradycyjnie katolicki naród ma jedno z najbardziej restrykcyjnych praw w Europie. W rzeczywistości jednak wiele kobiet przerywa ciążę w kraju za pomocą tabletek wysyłanych z zagranicy. Obecnie kwestia ta jest regulowana przez ustawę z 1993 r., uchwaloną pod wpływem Kościoła katolickiego, zakazującą aborcji w większości przypadków. Jest ona jeszcze bardziej ograniczona po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r., które uniemożliwia aborcję w przypadku nieprawidłowości płodu" - wyjaśniła agencja AP.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki