"Ten, który kazał zamknąć sprawę był dyletantem, ja byłem fachowcem". Powraca sprawa zabójstwa sprzed 20 lat
Pierwszy strzał dostał w potylicę Robert. Kula wyszła tuż nad oczodołem. Chłopak, na oczach swojej dziewczyny przewrócił się, upadł na plecy i dostał druga kulę w czoło. Trzecia kula trafiła Annę w głowę, też w czoło. Po 20 latach od zabójstwa studentów, poznaliśmy szczegóły prywatnego śledztwa w tej sprawie.