Sprawa Kajetana P. wraca do prokuratury. Śledczy: to bezpodstawne

Głośna sprawa brutalnego zabójstwa tłumaczki języka włoskiego z Warszawy, o które oskarżony jest 27-letni Kajetan P. może niezbyt szybko znaleźć swój sądowy finał. Sąd nakazał prokuraturze uzupełnić akt oskarżenia. Prokuratura złożyła zażalenie na to postanowienie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Kajetan P. został zatrzymany na Malcie 11 dni po zabójstwie.
Kajetan P. został zatrzymany na Malcie 11 dni po zabójstwie. (PAP, Fot: Radek Pietruszka)

Sąd wskazał m.in. na konieczność przeprowadzenia konfrontacji psychiatrów i psychologów z obu zespołów biegłych wypowiadających się w zakresie poczytalności oskarżonego. Prokuraturze nakazano doręczenie oskarżonemu i jego obrońcy kopii opinii psychiatrycznej, a także sporządzenie czytelnych odpisów protokołów zeznań świadków i przesłuchania podejrzanego.

- Prokuratura Okręgowa w Warszawie nie zgadza się z decyzją sądu, uznając argumentację zawartą w postanowieniu za całkowicie bezpodstawną - mówi rzecznik prokuratury Łukasz Łapczyński.

Zobacz też: Prokuratura o Kajetanie P.: "Zabójstwo nie sprawiało mu przyjemności"

Śledczy przesłali akt oskarżenia ws. Kajetana P. do sądu w połowie lipca. 27-latek został oskarżony o brutalne zabójstwo w 2016 r. tłumaczki, ale także o napaść na policjanta oraz biegłą psycholog.

Teraz prokuratura w zażaleniu stwierdza, że postanowienie sądu o zwrocie sprawy, wydane prawie trzy miesiące po skierowaniu aktu oskarżenia, wydłuży postępowanie. Śledczy zaznaczają, że nakazane działania zostaną przeprowadzone podczas postępowania sądowego. Przekonują również, że zakwestionowana opinia biegłych o tym, że Kajetan P. nie był niepoczytalny, jest "spójna, logiczna i kompletna".

Tragedia na Woli

3 lutego 2016 r. Kajetan P. - pod pozorem rozpoczęcia nauki języka włoskiego - spotkał się z tłumaczką Katarzyną J. w jej mieszkaniu na warszawskiej Woli. Tam - jak wynika z ustaleń śledczych - zabił ją nożem. Żeby ukryć zwłoki i uniknąć odpowiedzialności, rozczłonkował je i przewiózł je do wynajmowanego przez siebie mieszkania.

Po zbrodni mężczyzna uciekł. Zatrzymano go po 11 dniach na Malcie i przekazano stronie polskiej. W więzieniu Kajetan P. zaatakował psycholożkę i ranił strażnika.

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.