Usłyszał od pasażera w pociągu mrożące krew w żyłach wyznanie. Okazało się, że to sprawca głośnego mordu
Pojawiają się nowe fakty w sprawie makabrycznej zbrodni, do której doszło 12 lipca w Piaskach Szlacheckich. 30-letni sprawca potrójnego morderstwa miał wyznać, co popchnęło go do tak okrutnego czynu przypadkowo napotkanemu w pociągu mężczyźnie. Początkowo jego rozmówca nie uwierzył w słowa mordercy. Dopiero, gdy o sprawie dowiedział się z mediów uznał, że mógł mieć do czynienia z poszukiwanym przez policję recydywistą.