Wrocław. Pan Jan, nasz bohater. Ma 93 lata. "Chodzenie to życie"
Jest niewidomy, do setki ma siedem lat, ale energii i optymizmu ma tyle, że można się zawstydzić. Pan Jan to prawdziwy iron man. Regularnie zdobywa Ślężę. Maszeruje bez względu na pogodę. Patrzcie młodzi, to jest prawdziwe aktywne życie!