wotum zaufania (strona 3 z 5)

Wotum zaufania. Polska 2050 wstrzyma się od głosu? "Zdziwiłoby mnie to"
2:35

Wotum zaufania. Polska 2050 wstrzyma się od głosu? "Zdziwiłoby mnie to"

- Magdalena Biejat stwierdziła, że wybory prezydenckie to była czerwona kartka dla rządu. Czy w związku z tym kapitan tej drużyny, premier Donald Tusk powinien odejść? - z takim pytaniem Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit" w WP, zwrócił się do swojego gościa Moniki Rosy, posłanki Koalicji Obywatelskiej. - Premier powiedział jasno, że będzie składał wniosek o wotum zaufania dla siebie po to, żeby potwierdzić większość w Sejmie dla swoich rządów. Przypomnijmy, że to jest rząd koalicyjny, więc również i Lewica, PSL, Polska 2050 i Koalicja Obywatelska są członkami tego rządu, w związku z czym wszyscy biorą za niego odpowiedzialność. To nie jest tak, że tylko na premierze odpowiedzialność spoczywa. To, jak pracują poszczególne resorty, to jakie projekty ustaw z nich wychodzą, taki jest efekt prac tego rządu - stwierdziła posłanka KO. - Jak pani myśli, jak przebiegnie głosowanie w tej sprawie? Co może zrobić na przykład Polska 2050? Bo jej lider mówi o tym, że wotum zaufania to jest dzisiaj zły pomysł i być może Polska 2050 się od głosu wstrzyma - dopytywał prowadzący. - Zdziwiłoby mnie, gdyby Polska 2050 wstrzymała się od głosu, szczególnie biorąc pod uwagę to, że w ich rękach są bardzo poważne resorty. Bardzo duża odpowiedzialność, jak koalicja funkcjonuje w Sejmie, spoczywa również na Hołowni. A poza tym jest też kwestia wyniku wyborczego. Pokazał on, że przed Polską 2050, Trzecią Drogą jest duże wyzwanie, bo jednak był on znacznie niższy niż to, co widzieliśmy w wyborach parlamentarnych. Więc to jest oczywiście czas emocji ale docelowo wydaje się, że nie ma innego rozwiązania, jak to, żeby tego wotum zaufania premierowi udzielić, jeśli chcemy, żeby rząd funkcjonował. Ja na przykład chcę - odparła posłanka Monika Rosa.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran
Wotum zaufania dla rządu? "To wołanie karpia o przyśpieszenie świąt"
2:00

Wotum zaufania dla rządu? "To wołanie karpia o przyśpieszenie świąt"

Pojawiają się komentarze, że Tusk, po przegranej Trzaskowskiego powinien podać się do dymisji lub poprosić o ponowne wotum zaufania. Co pan o tym sądzi? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski zwrócił się do gościa powyborczego poranka w Wirtualnej Polsce prof. Marka Migalskiego, politologa z Uniwersytetu Śląskiego. - To jest kluczowy moment dla koalicji rządowej, dlatego, że jeśli będą przedterminowe wybory, a przecież takie nieudane wotum zaufania może się tym właśnie skończyć, to my za chwilę mamy większość, być może samodzielną PiS-u, a już na pewno większość rządzącą PiS-u i Konfederacji. Donald Tusk byłby szalony i nieodpowiedzialny, gdyby dzisiaj zaryzykował przedterminowe wybory - odparł ekspert. - Przedterminowe wybory mógłby zaryzykować, gdyby wygrał Trzaskowski, dlatego że wtedy byłaby ta euforia, którą dzisiaj mają wyborcy PiS-u i wtedy być może Koalicja Obywatelska zwiększyłaby swój stan posiadania - może troszkę kosztem koalicjantów, ale być może też kosztem liżącego rany PiS. Natomiast dzisiaj sytuacja jest dokładnie odwrotna. Wyborcy Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i Trzeciej Drogi są w pewnej depresji i apatii. Wobec tego żonglowanie ryzykiem przedterminowych wyborów jest po prostu proszeniem się o samobójstwo i wołaniem karpia o przyspieszenie świąt Bożego Narodzenia. To byłoby skrajnie nieodpowiedzialne ze strony Donalda Tuska. Nie wykluczam, że on się wykaże taką skrajnością, chociaż jednocześnie on jest jednak politykiem bardziej doświadczonym i rozumie, że on teraz dwa lata. Dwa lata nie na zabawianie się w perspektywę przedterminowych wyborów i jakieś tam rozliczenia wewnątrz obozu władzy, tylko na przedsięwzięcie takich kroków, które zapobiegną perspektywie przejęcia pełni władzy w 2027 roku przez PiS. Czy to samodzielnie, czy z Konfederacją - ocenił prof. Marek Migalski.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran