"Brutalne metody Breivika to nie jedyny problem..."
Sukces ma wielu rodziców, klęska zawsze jest sierotą - tym bardziej zbiorowy mord. Większość skrajnej prawicy w Europie marzy tylko o tym, by mordercę z Oslo uznano za niepoczytalnego, skoro nijak nie da się go uznać za islamskiego ekstremistę. Zedrzyjcie zasłonę szaleństwa i mordu, a zobaczycie, jak przerażająco wielu ludzi sądzi, że w diagnozach Breivika jest coś na rzeczy. Norweska masakra nie może zostać zredukowana do problemu morderczej przemocy - największym zwycięstwem tego politycznego bandyty byłoby uznanie, że jego brutalne metody to jedyny problem - pisze Michał Sutowski w felietonie dla Wirtualnej Polski.