tłit (strona 67 z 217)

Grzegorz Schetyna wskazał kandydata na premiera. "Naturalny kandydat"
3:22

Grzegorz Schetyna wskazał kandydata na premiera. "Naturalny kandydat"

- Jeśli nie macie większości, to odejdźcie - powiedział w środę Donald Tusk w Sejmie. Były premier apelował do Jarosława Kaczyńskiego, by doprowadził do głosowania nad wotum zaufania dla premiera Morawieckiego na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Czy oznacza to wniosek o konstruktywne wotum nieufności i zaproponowanie kandydata na szefa rządu? - To wymaga rozmów, to musi jeszcze potrwać. Donald Tusk buduje konstrukcję polityczną przed najbliższymi wyborami parlamentarnymi. To wymaga czasu. Donald Tusk bardzo wyraźnie mówi, że to Kaczyński powinien potwierdzić tę większość. Nie wydaje mi się, żeby był dzisiaj czas na konstruktywne wotum nieufności - komentował były szef PO Grzegorz Schetyna w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Tusk byłby nie do zaakceptowania jako szef rządu dla partnerów opozycyjnych? - Nie jest dzisiaj problemem, kto będzie premierem przyszłego rządu, dzisiaj problemem dla Polski jest premier Morawiecki, wicepremier Kaczyński i cały zestaw PiS-u, który demoluje nasz kraj - odpowiedział Schetyna. - Każdy klub, każda partia, każda koalicja przed wyborami powinna przedstawić kandydata na premiera. Donald Tusk jest naturalnym kandydatem Platformy, bo jest jej szefem. Ale wybory są za półtora roku. Jest pytanie, jakie będą sondaże przed kampanią wyborczą, czy PO będzie szła do tych wyborów sama czy w koalicji - wskazał Schetyna.
Natalia Durman Natalia Durman
"To rzeczywiście przesada". Marek Suski zapowiada zmiany w ustawie o radiofonii
4:59

"To rzeczywiście przesada". Marek Suski zapowiada zmiany w ustawie o radiofonii

- To pomysł wynikający z sytuacji w kraju, z porównania, jakie jest prawo w krajach UE, jak inne kraje chronią swoją kulturę, wspierają i promują swoich artystów. W większości krajów europejskich jest 50 proc. lokalnej muzyki - mówił w programie "Tłit" Marek Suski (PiS), pytany o projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. - W projekcie ustawy jest zapisane 50 proc., natomiast jest kwestia podziału w godzinach nocnych i dziennych. Tutaj jest kwestia do dyskusji. Już dzisiaj wiem, po licznych konsultacjach, że ta propozycja (by stacje radiowe w godzinach 5-24 grały 80 proc. polskiej muzyki - przyp. red.) jest do zmiany. To rzeczywiście jest przesada - oznajmił. - Skłaniam się do podziału proporcjonalnego. Żeby to nie było tak, że się dzisiaj straszy polską muzyką. Powinniśmy kochać polską muzykę, polską kulturę. Można mieć ubrania zagraniczne, można latać zagranicznym samolotem, jeździć zagranicznym samochodem, ale nie można mieć zagranicznej kultury - przekonywał. Suski zwrócił też uwagę na "drugi element". - Dziś, kiedy mamy pandemię, nasi artyści nie bardzo mają możliwości zarabiana na koncertach. Oni też są ludźmi. Artysta nie jest jak motylek, że wypije troszkę soczku z kwiatka i fruwa sobie beztrosko po łączce. Artyści też mają rodziny, mają rachunki. Muszą zarabiać - podkreślił. Suski odniósł się również do wypowiedzi Pawła Kukiza. - Nie robi się takich rzeczy, panie Marku Suski, że zapowiada się publicznie, że Kukiz poprze tę ustawę w sytuacji, kiedy w ogóle Kukiz tej ustawy nie dostał do przeczytania - mówił kilka dni temu lider Kukiz'15 na antenie WP. - Rozmawialiśmy na temat tej ustawy. Jak słyszę, jednak zgadza się z tym, że trzeba coś zmienić. W takim tonie rozmawialiśmy. Zrozumiałem, że Paweł jest za tym, by wesprzeć polską kulturę. Dzisiaj niuansuje, dodaje fragmenty - stwierdził polityk PiS. Pytany, czy Kukiz poprze projekt, odparł: - Wczoraj rozmawialiśmy. Ja go przekonywałem, prosiłem go, żeby poparł, bo to jest w interesie naszej kultury.
Natalia Durman Natalia Durman
Minister zwrócił się do Borysa Budki. Zdecydowana odpowiedź
2:20

Minister zwrócił się do Borysa Budki. Zdecydowana odpowiedź

"Właśnie PiS odrzucił poprawki Senatu ratujące polskich przedsiębiorców przed drastycznymi podwyżkami cen gazu. Upadnie wiele małych, rodzinnych firm, tysiące osób straci prace. A konsumenci zapłacą za drożyznę spowodowaną niekompetencją tej władzy. Grabarze polskiej gospodarki…" - zaalarmował na Twitterze szef klubu Koalicji Obywatelskiej Borys Budka. Na wpis odpowiedział szef Rządowego Centrum Analiz, sekretarz stanu w KPRM Norbert Maliszewski. "Warto napisać tylko z jakiego względu. Otóż to efekt przyjętej za czasów PO dyrektywy gazowej (2009/73/WE), a później wyroku TSUE (C-13/14). Efekt jest taki, że z obniżonych taryf gazowych nie mogą korzystać mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa. Proszę sobie podziękować" - stwierdził. Co na to Budka? - Pan Maliszewski jest ostatnią osobą, która może kogokolwiek pouczać. Człowiek od PR-u i kłamstw, które są formułowane później przez ekipę rządzących, co poznaliśmy w mailach Dworczyka. Nie będę odnosił się do człowieka, który zawodowo zajmuje się tym, jak mówić nieprawdę - odpowiedział w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Od siedmiu lat za polską politykę gazową odpowiada PiS. To oni takimi "geniuszami" jak poseł Kowalski uzupełniali składy zarządu PGNiG. Przeze wiele lat byli tam ludzie, którzy nigdy nie powinni znaleźć się w takich miejscach. To są właśnie Obajtki, Misiewicze, ludzie, którzy dzisiaj zarządzają polską gospodarką i mamy tego efekty - podkreślił. - Jeżeli ktoś po siedmiu latach nagle winą obarcza poprzednią ekipę, to pokazuje - jak to mówi Jarosław Kaczyński - swój imposybilizm - dodał Budka.
Natalia Durman Natalia Durman
Paweł Kukiz oskarża. "Delikatny Ribbentrop-Mołotow, powtórka z '39 roku"
6:48

Paweł Kukiz oskarża. "Delikatny Ribbentrop-Mołotow, powtórka z '39 roku"

Czy na Ukrainie może dojść wojny? - pytany był w programie "Tłit" Wirtualnej Polski lider Kukiz'15 Paweł Kukiz. - Nie chcę wzbudzać paniki. Uważam, że bardzo ostrożnie powinniśmy rozmawiać o jakiejś ewentualności konfliktu zbrojnego, konfliktów międzynarodowych. Przez całe lata odnosiło się wrażenie, że wojny już nigdy nie będzie, że będziemy żyli w spokojnych czasach, raz mniejszego, raz większego dobrobytu, że nic się nie zdarzy, ludzie się kochają, Polska jest w centrum świata, wszystkich interesuje, co się w Polsce dzieje i to my jesteśmy tymi, którzy do wojny mogą doprowadzić, bo np. Banaś jest skonfliktowany z Ziobro i ciekawe co na to powie Francja - mówił. - To, że dochodzi do takiej sytuacji, jaka jest za granicą Polski, to jest rzecz zupełnie naturalna. Sytuacja geopolityczna kotłuje się od lat. Od czasu wyboru Bidena, na którego wybór wpłynęły w ogromnej mierze takie korporacje jak Discovery, potężne korporacje, grupy finansowe, kapitałowe, mamy cały błyskawiczny ciąg zdarzeń przyczynowo-skutkowy - kontynuował Kukiz. - Biden zostaje wybrany prezydentem, następnie dzieją się rzeczy w Afganistanie, w tym samym czasie pojawiają się na granicy białorusko-europejskiej hordy tzw. imigrantów, wojska rosyjskie stają na granicy z Ukrainą, w Kazachstanie przeprowadzony jest blizkreig. Od lat było wiadomo, że coś takiego się szykuje - wyjaśnił Kukiz. Pytany, co w tej sytuacji może zrobić Polska, odparł: - Myśleć o sobie. Na pewno nie powinniśmy iść drogą posła, który biegał z reklamówką po granicy. Mamy ewidentnie sytuację taką, gdzie Niemcy bardzo ściśle są z Rosją, łączy ich jakaś relacja. Taki delikatny Ribbentrop-Mołotow, powtórka z '39 roku.
Natalia Durman Natalia Durman