samochód (strona 9 z 114)

Nocny pościg za 18-latkiem. Za to, co zrobił, grozi mu pięć lat więzienia
1:23

Nocny pościg za 18-latkiem. Za to, co zrobił, grozi mu pięć lat więzienia

Niespokojna noc w Drezdence w Lubuskiem. Policjanci drogówki próbowali zatrzymać do kontroli kierowcę osobowego volkswagena, który pędził ulicami miasta ponad 100 km/h. Kierujący pojazdem zlekceważył jednak sygnały świetlne radiowozu i ruszył do ucieczki. Policjanci od razu ruszyli za nim, podczas gdy cała interwencja została nagrana za pomocą wideorejestratora. Na udostępnionym przez lubuską policję nagraniu widać, że uciekinier "ścinał" zakręty i zjeżdżał na lewy pas, powodując ogromne zagrożenie, pędząc w terenie zabudowanym nawet 160 km/h. "Przy pomocy sygnałów świetlnych i dźwiękowych policjanci dali sygnał do zatrzymania. Kierowca jednak zbagatelizował polecenia mundurowych i zaczął uciekać. Jego skrajna nieodpowiedzialność mogła skończyć się tragedią dla niewinnych przechodniów, którzy w zderzeniu z rozpędzonym autem mogli doznać poważnych obrażeń ciała, a nawet stracić życie. Zagrożenie w takiej sytuacji jest duże dla wszystkich. Osoba, która nie zatrzymuje się do kontroli drogowej, naraża policjantów, pozostałych uczestników ruchu drogowego, ale także siebie" - zaapelowała policja w oświadczeniu. Okazało się, że kierujący miał zaledwie 18 lat i zakaz sądowy prowadzenia pojazdów. Mężczyzna usłyszał już zarzuty dotyczące niezatrzymania się do kontroli i złamania zakazu prowadzenia pojazdów. Odpowie również za szereg wykroczeń drogowych, za które grodzi mu teraz nawet do pięciu lat więzienia.
Śmiszek "przyłapany". Przy okazji "wkopał" też Biedronia
1
3:38

Śmiszek "przyłapany". Przy okazji "wkopał" też Biedronia

Krzysztof Śmiszek - były działacz Wiosny, poseł na Sejm RP, od 2021 roku wiceprzewodniczący Nowej Lewicy i kandydat tego ugrupowania w jesiennych wyborach parlamentarnych był gościem programu "Gra o głosy", cyklu przygotowanego przez Wirtualną Polskę i Radio ZET na czas kampanii. Jednym z elementów programu jest seria pytań, dzięki którym słuchacze, widzowie i czytelnicy mogą poznać poglądy polityków walczących o ich głosy. - Robert Biedroń czy Włodzimierz Czarzasty? - Robert Biedroń. Nie miałbym po co wracać do domu, gdyby była inna odpowiedź - stwierdził Śmiszek po pierwszym pytaniu zadanym przez prowadzących, Beatę Lubecką i Patrycjusza Wyżgę. Postawiony przed wyborem możliwości wyższych podatków dla najlepiej zarabiających albo opodatkowania Kościoła katolickiego, wskazał to pierwsze rozwiązanie. - To będzie więcej pieniędzy - zaznaczył kandydat Lewicy na liście z Wrocławia. Opowiedział się też za energią z wiatru, a przeciw tej z atomu, przyznając jednocześnie, że jeździ samochodem Biedronia z silnikiem Diesla. - Trzeba będzie zmienić na elektryczny - dodał (wcześniej przyznał, że do studia przyjechał taksówką, a rowerem nie jeździ). Krzysztof Śmiszek nie chciał wybierać między wizją szkoły zarządzanej przez Romana Giertycha i Przemysław Czarnka. - Broń nas panie Boże od jednego i drugiego. Żaden z nich. A kysz - mówił. Jego zdaniem Krystyna Pawłowicz narobiłaby mniej szkód w Sejmie niż w Trybunale Konstytucyjnym. Na zakończenie serii pytań Śmiszek zdradził, że zdarzyło mu się palić marihuanę. - Za granicą, bo w Polsce nie można - zastrzegł, dodając, że Lewica jest za legalizacją marihuany, a on sam jest członkiem zespołu parlamentarnego w tej sprawie. Więcej w materiale wideo.
Patrycjusz Wyżga

P. Wyżga