WAŻNE
TERAZ

MAEA potwierdza. Irański obiekt nuklearny uszkodzony ponownie

rondo

Wjechał autem na środek ronda. Kamery wszystko nagrały
WIDEO

Wjechał autem na środek ronda. Kamery wszystko nagrały

Nietypowa sytuacja w Lubinie na Dolnym Śląsku. Kamery miejskiego monitoringu nagrały moment, na którym widać, jak kierujący fordem wjeżdża na środek ronda i uszkadza swoje auto. Policja udostępniła te nagranie ku przestrodze i podała zaskakujący powód takiej sytuacji. Jak się okazało, pojazd miał tak zaszronione szyby, że kierowca miał bardzo mocno ograniczoną widoczność. "Ogromną nieodpowiedzialnością wykazał się 78-letni lubinianin, który wybrał się w podróż samochodem nie przygotowując go odpowiednio do jazdy. W aucie, od środka, miał zamarzniętą i zaparowaną szybę czołową, co kompletnie utrudniało mu widoczność. Jednak senior nie czekając, aż szyby odmarzną, wyjechał na ulice miasta. Nie zatrzymał się nawet po tym, jak prawie uderzył w inny pojazd, a następnie jechał krawężnikiem. Przed rondem, na skrzyżowaniu ulicy Szpakowej z Piłsudskiego, jeden z kierujących widząc tę niebezpieczną sytuację, zwrócił uwagę kierowcy, że stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu, uświadamiając go, że musi oczyścić szybę z lodu. Zdarzenie to zauważyli funkcjonariusze drogówki, którzy od razu zatrzymali się obok pojazdu 78-latka. Mężczyzna próbował wmówić policjantom, że pękło mu koło w samochodzie. Jednak szybko wyszło na jaw co było przyczyną tej szkody komunikacyjnej" - przekazała policja. Funkcjonariusze nałożyli na kierowcę forda mandat karny w wysokości 500 złotych. Ta sytuacja na szczęście skończyła się tylko uszkodzeniem pojazdu, który odjechał na lawecie.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Dachowanie na rondzie. Kolejny kierowca "wpadł" w Wyszkowie
WIDEO

Dachowanie na rondzie. Kolejny kierowca "wpadł" w Wyszkowie

Kolejne groźne zdarzenie na rondzie ks. W. Mieczkowskiego w Wyszkowie na Mazowszu. Kilka dni temu informowaliśmy o pijanym kierowcy bmw, który w tym samym miejscu odbił się od barierek, przejechał znak drogowy i swoją jazdę zakończył uderzeniem w inny pojazd. Kolejny już raz doszło tam właśnie do podobnego zdarzenia. Policja udostępniła nagranie z kamer monitoringu, na których można zobaczyć jak kierujący skodą wjeżdża na tę samą wysepkę, co bmw, ale następnie uderza w słup, powalając go na ziemię, a w tym samym czasie auto zaczyna dachować. Co ciekawe, drogowcy nawet nie zdążyli postawić nowego znaku po uderzeniu bmw i jak widać na załączonym obrazku, może to i lepiej, bo i tak nic, by z niego nie zostało. Badanie alkomatem wykazało promil we krwi u kierowcy skody, podczas gdy pasażerowie auta również byli pijani. Teraz sprawą zajmie się sąd, a za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi kara nawet trzech lat pozbawienia wolności. "Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 28-letni kierowca skody wjeżdżając na rondo od strony ul. Tadeusza Kościuszki, a następnie zjeżdżając ze skrzyżowania o ruchu okrężnym w kierunku Warszawy, nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, w wyniku czego najechał na wyspę rozdzielającą pasy ruchu i uderzył w słup oświetlenia ulicznego co doprowadziło do dachowania pojazdu. Przeprowadzone badania alkomatem kierowcy, jak i pasażerów wykazały, że mieszkańcy Marek i Warszawy znajdują się w stanie nietrzeźwości. W organizmie 28-letniego kierującego był aż promil alkoholu. 28-latek ze stolicy stracił prawo jazdy, które zostało zatrzymane elektronicznie. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości mężczyźnie grozi do 3 lat pozbawienia wolności, sądowy zakaz kierowania pojazdami oraz surowa kara finansowa. 28-latek odpowie też za spowodowanie kolizji drogowej" - przekazała policja w oświadczeniu. Nagranie zostało udostępnione ku przestrodze. Policja apeluje, że alkohol znacznie utrudnia prawidłową ocenę sytuacji na drodze, a pijany kierowca to poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu drogowego.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki