Robert Biedroń (strona 12 z 41)

Spór o małżeństwa osób tej samej płci. Robert Biedroń mówi o Konstytucji
2
6:19

Spór o małżeństwa osób tej samej płci. Robert Biedroń mówi o Konstytucji

- To smutne, bo to nie chodzi o panią Hołownię, chodzi o kandydata na prezydenta, który mówi podobne rzeczy - powiedział w programie "Tłit" Robert Biedroń. Skomentował w ten sposób słowa żony Szymona Hołowni, która powiedziała, że "nie zna osób tej samej płci, które planowałyby małżeństwo". - Odbieranie praw równych komukolwiek w środku Europy, w demokratycznym państwie, w 2020 roku nie przystoi, szczególnie politykowi, aspirującemu do najwyższego urzędu. Trzeba iść do szkoły i poczytać trochę Konstytucję, nie nad nią płakać - powiedział. - Obowiązkiem państwa, szczególnie prezydenta jest niwelowanie tych nierówności, mieć odwagę powiedzieć rzeczy, które czasami idą pod prąd - stwierdził. Na słowa prowadzącego, że w Konstytucji jest jasno napisane, że małżeństwo w Polsce jest rozumiane jako związek kobiety i mężczyzny, Biedroń się z tym nie zgodził. Przekonywał, że zapis dotyczy jedynie tego, że związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną i opieką Rzeczpospolitej, ale nie wyklucza to małżeństwa, które nie jest rozumiane jako związek, który jest pod szczególną ochroną państwa. - Mamy w Konstytucji właśnie tego typu zapisy, które pewne grupy społeczne, pewne sytuacje traktują w sposób bardziej uprzywilejowany - podkreślił Biedroń.
Katarzyna Bogdańska Katarzyna Bogdańska
Wybory 2020. Czego obawia się Robert Biedroń? "Tu jeszcze wiele może się wydarzyć"
5:59

Wybory 2020. Czego obawia się Robert Biedroń? "Tu jeszcze wiele może się wydarzyć"

- Pewnie Jarosław Kaczyński, który obawia się, że prezydent Duda może przegrać te wybory, trzymał wszystkie drzwi otwarte, stara się nie podejmować decyzji, których nie musi i podejmuje je w ostatnim momencie - powiedział w programie "Tłit" Robert Biedroń, komentując opublikowanie przez PKW uchwały ws. wyborów prezydenckich z 10 maja. - Był to dla PiS-u ostatni moment, żeby opublikować tę uchwałę. Jarosław Kaczyński podjął kolejną decyzję, dotyczącą przygotowań do wyborów - dodał. - Jarosław Kaczyński jest przerażony. Im bardziej prezydent Duda dołuje w sondażach, tym bardziej PiS staje się agresywny, tym częściej wysyła policję, pacyfikującą przedsiębiorców, ludzi protestujących pod Trójką. Tę nerwowość widać też u Jarosława Kaczyńskiego. Oni teraz na Nowogrodzkiej kombinują, jak doprowadzić do tego, żeby Duda wygrał - przekonywał Biedroń. Według niego, ta wygrana PiS ucieka. Zadeklarował, że jeżeli wyjaśnią się wszystkie wątpliwości, jest gotowy startować w wyborach 28 czerwca. - Rafał Trzaskowski w ogóle nie jest w żadnej grze. Zobaczymy, co PiS w tej sprawie zrobi. Tu się jeszcze wiele może wydarzyć - powiedział. Kandydat na prezydenta uważa, że prezes PiS jest w stanie zrobić jeszcze wiele złych rzeczy, żeby zagwarantować prezydentowi Dudzie wygraną.
Katarzyna Bogdańska Katarzyna Bogdańska