Trwa ładowanie...

Robert Biedroń zapowiada "nowe otwarcie". Konferencję przerywa mu starsza kobieta

- Chciałbym być prezydentem zwykłego człowieka, prezydentem Polski, która jest czymś więcej - ujawnił na konferencji prasowej pt. Nowe Otwarcie Robert Biedroń. Wypowiedź lewicowego kandydata była kilkukrotnie przerwana przez starszą kobietę.
Share
Wybory 2020. Robert Biedroń (Lewica) podczas konferencji prasowej "Nowe Otwarcie"
Wybory 2020. Robert Biedroń (Lewica) podczas konferencji prasowej "Nowe Otwarcie"Źródło: pap
d3yud72

Biedroń ogłosił na konferencji, że w walce o Pałac Prezydencki pomoże mu nowa współszefowa sztabu wyborczego - Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. - Nic o was bez was. To jest najważniejsze motto mojej kampanii. Kampanii, którą dzisiaj wskrzeszamy po tej wielkiej pandemii. Kampanii, z którą ruszamy dzisiaj w Polskę - zapowiadał lewicowy kandydat przed budynkiem Dworca Centralnego w Warszawie.

Jego wystąpienie było kilkukrotnie zakłócane przez starszą kobietę, która podawała się za nauczycielkę przyrody z liceum im. Tadeusza Reytana. Stwierdziła, że Biedronia do tej placówki nie przyjęto bo uznali go za homoseksualistę (padło tam pejoratywne słowo na "p"). Jednak to nie był koniec wywodu kobiety. - Kocham prezydenta Dudę i Morawieckiego. A wie pan co, mój wujek to walczył pod Monte Casino i zdobyli (pada przekleństwo - red.) ten klasztor Benedyktynów. A naszym hymnem to powinna być...- stwierdziła staruszka intonując rotę.

W pewnym momencie Robert Biedroń, który wcześniej próbował wchodzić w polemikę, tłumacząc, że "Polska jest dla wszystkich", odpuścił i odszedł od mikrofonu. Kobieta kontynuowała wywód. - Naszym prezydentem jest Duda, a premierem Morawiecki. A wiesz co? Państwo posłuchajcie. Ja się nie boję. Moja teściowa jest chrzestną Leszka Millera, tego łobuza z Żyrardowa. No i co? - pytała zgromadzonych na konferencji, po czym zaczęła śpiewać piosenkę o czerwonych makach.

d3yud72

Zobacz też: Koronawirus. Polityk Lewicy o Łukaszu Szumowskim: "przyjaciel Polski". Ma jednak "ale"

Zareagowali na to sztabowcy Lewicy, którzy poprosili kobietę o opuszczenie konferencji. Ta na odchodne krzyknęła do Biedronia: wiesz kto to Bandera, po czym zniknęła z kadru. Dopiero wtedy kandydat na prezydenta przeszedł do ujawniania kolejnych planów na najbliższe wyborcze tygodnie. Pierwszą wizytę w ramach kampanii Biedroń złoży w czwartek w Katowicach.

- (Robert Biedroń - red.) będzie odwiedzał te miejsca, w których my w trakcie pandemii bywaliśmy. Będzie odwiedzał miejsca, które my wspieraliśmy jako parlamentarzyści Lewicy, dla których szyliśmy i zawoziliśmy maseczki, fartuchy. Będą to szpitale, Domy Pomocy Społecznej, takie miejsca, gdzie ludzie czekają, aby ktoś się nimi zainteresował - oświadczyła na konferencji wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka.

Przeczytaj też: "Zabawa w chowanego". Robert Biedroń: państwo zawiodło ofiary

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3yud72

Podziel się opinią

Share
d3yud72
d3yud72
Więcej tematów