Trwa ładowanie...
d1cxlw8
Temat

prof. katarzyna pisarska

Rozmowy o Polsce na szczycie G20. "Dynamika nie sprzyja Rosji"
16-11-2022 14:38

Rozmowy o Polsce na szczycie G20. "Dynamika nie sprzyja Rosji"

Joe Biden zebrał przywódców NATO obecnych na szczycie G20, by porozmawiać z nimi o sytuacji w Polsce. O znaczenie działań Bidena Agnieszka Kopacz-Domańska pytała w Programie Specjalnym Wirtualnej Polski prof. Katarzynę Pisarską. - Administracja amerykańska wiedzie prym w tym konflikcie - oceniła wykładowczyni Szkoły Głównej Handlowej. - Gdyby nie jasne wsparcie Stanów Zjednoczonych dla Ukrainy i te ogromne pakiety pomocowe, które do końca przyszłego roku mają oscylować na kwotę prawie 20 mld dolarów, to Ukraina pewnie byłaby dziś pod okupacją rosyjską. Amerykanie wzięli bezpośrednią odpowiedzialność za konflikt i pomoc Ukrainie. Sami nie są stroną konfliktu, choć pewnie Rosja uważa inaczej - dodała prof. Pisarska. - Czytałam szereg komentarzy z krajów afrykańskich i azjatyckich na temat szczytu G20 i w tych krajach zwracano uwagę, że temat Ukrainy zdominował szczyt. Amerykanie, ale również Brytyjczycy i Francuzi narzucili agendę. Bez ustabilizowania tej wojny, co leży w odpowiedzialności Rosji, nie będzie ani stabilizacji gospodarczej czy w zakresie dostępu do żywności w wielu regionach świata. Nie można też zająć się sprawami ważnymi dla innych krajów - jak zmiany klimatyczne. Dobrze, że doszło do spotkania między prezydentem Bidenem a prezydentem Xi Jingpingiem, gdzie również uspokojono atmosferę sporu chińsko-amerykańskiego. Rosja to obserwuje. Choć nie było tam Putina, tylko Ławrow, to Rosja zdaje sobie sprawę, że dynamika rozmów jej nie sprzyja. Najnowsze ataki są trochę pod publikę rosyjską, żeby pokazać, że Rosja ma kontrolę i siłę w tej wojnie, ale wiemy, że to nie złamie Ukraińców. Dynamika jest po stronie Ukrainy i ważne jest, żebyśmy w odpowiedziach na takie sytuacje (wybuch w Przewodowie - red.) postępowali tak, by nie zaszkodzić sprawie ukraińskiej, a raczej pomóc - podkreśliła przewodnicząca rady Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego.

Rosja uznana za kraj terrorystyczny? W jednym przypadku ma to największy sens
16-11-2022 14:12

Rosja uznana za kraj terrorystyczny? W jednym przypadku ma to największy sens

Rosja nie została wykluczona ze szczytu G20, pomimo głosów sprzeciwu. - To nasza optyka, optyka Zachodu. Optyka państw kluczowych dla G20, czyli Indii, Chin i nawet Indonezji, jest zupełnie inna. Te państwa chcą widzieć Rosję w formacie G20, uważają ją za ważnego partnera międzynarodowego, który jest równowagą dla Zachodu. Mają szerokie interesy z Rosją. Musiałoby się wydarzyć coś bardzo dramatycznego, czego sobie nie życzymy, czyli np. użycie broni nuklearnej. Być może część państw południa jednak zdecydowałoby się wtedy obrać wyraźną stronę w tym konflikcie. Na razie Indie i Chiny takich apetytów nie mają. Nie można mieć złudzeń co do Chin, one pozostaną bliskim sojusznikiem Rosji. Powinniśmy się cieszyć, że Chiny nie wspierają Rosji militarnie. Klęska Rosji na froncie ukraińskim jest nie po myśli Chin - oceniła prof. Katarzyna Pisarska w Programie Specjalnym Wirtualnej Polski. - Jest tam rozmowa o umocnieniu Rosji, bo jej osłabienie osłabi chińskie marzenia o zniszczeniu międzynarodowej dominacji amerykańskiej. Chiny nie mogą tego zrobić bez współpracy z Rosją - mówiła wykładowczyni Szkoły Głównej Handlowej. - Ukraina nawoływała, by uznać Rosję za kraj terrorystyczny. Czy jest to możliwe? - To się już dzieje. Można to zrobić w ramach różnych forów, mogłaby to zrobić Unia Europejska. Na razie poszczególne państwa uznają Rosję za kraj terrorystyczny. Zrobiła to Republika Czeska, zrobiły to państwa bałtyckie, Polska również może uznać Rosję za kraj terrorystyczny i pewnie tak należy zrobić. Najważniejszym państwem są tu Stany Zjednoczone. Odbywa się tu bardzo silna kampania Ukraińców skierowana do Kongresu, by Rosję za takie państwo uznać. To ogranicza możliwość współpracy z takim państwem, ale też zwiększa skuteczność egzekwowania sankcji przez firmy i podmioty prywatne. Z punktu widzenia Ukrainy i świata Rosja jest państwem terrorystycznym. Wykorzystuje rakiety, by zastraszyć ludność cywilną, łamie konwencje. Jest państwem terrorystycznym, ale uznawanie tego oficjalnie ma sens, gdy robią to państwa, które mogą z tego wyciągnąć konsekwencje, a takim państwem są USA - dodała przewodnicząca rady Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego.

Wygrana Marine Le Pen? "To byłoby największe zwycięstwo Putina"
20-04-2022 13:19

Wygrana Marine Le Pen? "To byłoby największe zwycięstwo Putina"

- We Francji zdecyduje frekwencja, wyborcy, którzy głosowali w I turze na Lewicę, teraz nie mają swojego kandydata i pytanie, czy pójdą zagłosować na Macrona, czy zostaną w domu. Intuicja podpowiada mi, że jednak Macron te wybory wygra. Jeżeli nie wygra, to trzeba sobie to powiedzieć wprost: będzie to największe zwycięstwo Putina w tej kampanii od 24 lutego - stwierdziła w programie "Newsroom" prof. Katarzyna Pisarska z Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego. Przypomniała, że Le Pen zapowiada wstrzymanie większości sankcji unijnych wobec Rosji. - Posiadane kogoś takiego jak Le Pen na czele państwa francuskiego może oznaczać, że sankcje już nałożone nie byłyby kontynuowane, co byłoby ogromną porażką polityki UE i całego Zachodu wobec Rosji - tłumaczyła Pisarska.

Zaangażowanie USA w Ukrainie. Ekspertka: "Administracja amerykańska ma pewną traumę"
25-03-2022 22:52

Zaangażowanie USA w Ukrainie. Ekspertka: "Administracja amerykańska ma pewną traumę"

Wołodymyr Zełenski mówił, że szczyty NATO i G7 pokażą, kto jest przyjacielem Ukrainy. - Na tym szczycie (NATO - red.) to zdecydowanie te państwa, które najbardziej wspierały Ukrainę, jak właśnie Polska oraz Wielka Brytania. Można i nawet trzeba krytykować administrację prezydenta Bidena, ale należy pamiętać, że większość gwarancji, które zostały wypracowane na szczycie NATO, oczywiście była oparta na siłach Stanów Zjednoczonych i na jej wsparciu dla Ukrainy w tej wojnie - mówiła prof. Katarzyna Pisarska z Fundacji Pułaskiego. - Państwa NATO i Unii Europejskiej rozmawiały nie tylko o Rosji, ale też o Chinach. W kontekście przekonania Chin, by nie włączały się bezpośrednio w ten konflikt, ale również o potencjalnym podobnym zagrożeniu ze strony Chin w kwestii Tajwanu. Przywódcy zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. W administracji Joe Bidena jest pewien strach przed zbyt dużym zaangażowaniem Ameryki w ten konflikt. Pomoc militarna jak najbardziej, ale administracja amerykańska ma pewną traumę po ostatnim wycofywaniu wojsk z Afganistanu, Joe Biden sam świetnie pamięta Wietnam - dodała ekspertka w programie Wirtualnej Polski.

Ekspertka krytycznie o NATO. "To wzmacnia przekonanie Putina"
25-03-2022 11:58

Ekspertka krytycznie o NATO. "To wzmacnia przekonanie Putina"

- Odpowiemy, jeśli Rosja użyje na Ukrainie broni masowego rażenia - zadeklarował prezydent USA Joe Biden po spotkaniu z przywódcami NATO i G7 w Brukseli. Jak dodał, sposób odpowiedzi będzie zależał od sposobu użycia przez Rosję tej broni. - Odpowiemy proporcjonalnie - zapowiedział Biden. Co na to prof. Katarzyna Pisarska z Fundacji Pułaskiego? - Za tymi słowami na razie nie kryją się konkrety. Myślę, że jedną z dużych słabości naszej dotychczasowej komunikacji było to, że NATO mówi, czego nie zrobi: nie wjedziemy na Ukrainę, nie postawimy naszych wojsk na granicy, nie będziemy się angażować bezpośrednio. To tylko wzmacnia przekonanie Putina, że Ukraina jest jego, (...) że w końcu ten konflikt wygra - komentowała w programie "Newsroom" WP. Pisarska przyznała, że nie ma przekonania, że jest bardzo jasny plan, jakie działania podejmie NATO w przypadku eskalacji konfliktu. - Powiedzmy sobie szczerze, sankcje w przypadku takiego pogwałcenia prawa międzynarodowego, użycia broni chemicznej, nie wystarczą - oznajmiła. Pisarska zwróciła też uwagę, że administracja Bidena jest pod bardzo dużą presją własnego społeczeństwa. - Jestem tym bardzo zaskoczona. W ostatnich latach społeczeństwo amerykańskie było bardzo zmęczone konfliktami, nie chciało kolejnych Iraków, Afganistanów. Biden, jak Trump, przychodził z obietnicą, że Stany Zjednoczone nie zaangażują się już w żadne wojny. Teraz prawie 90 proc. republikanów i 45 proc. demokratów uważa, że Joe Biden robi za mało, żeby pomóc Ukrainie. To ciśnienie będzie rosło. Wiele się jeszcze może wydarzyć - stwierdziła.

d1cxlw8
Miedwiediew straszy. "Jego słowa to część wojny informacyjnej"
23-02-2022 14:46

Miedwiediew straszy. "Jego słowa to część wojny informacyjnej"

Lider Jednej Rosji Dmitrij Miedwiediew przekazał, że wstrzymanie certyfikacji Nord Stream 2 może spowodować, że "Europejczycy zapłacą 2 tys. euro za 1000 m3 gazu". - Takie słowa należy traktować jako część wojny informacyjnej Rosji z Zachodem i próbę zastraszania - komentowała w programie "Newsroom" WP prof. Katarzyna Pisarska, przewodnicząca Rady Fundacji Europejskiej Akademii Dyplomacji. - Gaz, który miał płynąć przez Nord Stream 2, to nie jest nowy gaz. To jest ten sam gaz, który płynął przez Ukrainę, a teraz miał być po prostu przekierowany. Jeżeli Miedwiediew pisze takie rzeczy, to znaczy, że Rosjanie zamierzają odciąć w ogóle gaz. A jeżeli tak jest, to Unia Europejska musi ostatecznie uznać, że Rosjanie nie są żadnym wiarygodnym dostarczycielem źródeł energii i należy natychmiast je zdywersyfikować. Stany Zjednoczone już od kilku tygodni przygotowują się na taką sytuację, że Rosjanie zakręcają kurek na gazociągach Jamal i Drużba. (...) Musimy się przygotować na taki kryzys, ale wina nie leży po stronie Europy, tylko po stronie Putina - tłumaczyła politolożka.

Gorzkie słowa pod adresem Niemiec. "Szkoda, że musiało do tego dojść"
23-02-2022 13:24

Gorzkie słowa pod adresem Niemiec. "Szkoda, że musiało do tego dojść"

- Amerykanie dużo nauczyli się z kryzysu w 2014 roku, kiedy nakładaliśmy sankcje na Rosję związane z aneksją Krymu. Dziś jest bardzo duża refleksja w administracji Joe Bidena, która wówczas częściowo była również administracją Baracka Obamy, że wtedy te sankcje były zbyt lekkie - mówiła prof. Katarzyna Pisarska (Europejska Akademia Dyplomacji) w programie "Newsroom" WP. Jak podkreśliła, "obecne sankcje nie są jeszcze sankcjami atomowymi". - To są sankcje, które odcinają rosyjski kapitał, banki od kapitału zachodniego, nie pozwalają bankom rosyjskim pożyczać pieniędzy na rynkach zachodnich. To są sankcje, które nakierowane są na osoby z otoczenia Władimira Putina - mówimy o wielu miliardach dolarów zamrożonych aktywów oligarchów w bankach zachodnich, ale też zwykłych urzędników rosyjskich, o czym trzeba pamiętać - wyjaśniła. Pisarska podkreśliła, że sankcje zostały ogłoszone nie tylko przez prezydenta Bidena. - Kanclerz Niemiec Olaf Scholz ogłosił, że certyfikacja gazociągu Nord Stream 2 została ostatecznie zawieszona, co oznacza, że w najbliższym przewidywalnym czasie ten gazociąg nie zostanie uruchomiony. To jest bardzo dobra wiadomość dla Polski. Walczyliśmy o to długo, przekonywaliśmy naszych przyjaciół z Niemiec. Szkoda, że musiało dojść do takiej eskalacji, żeby Niemcy zrozumieli, że dalsze uzależnianie Europy od gazu, odcinanie Ukrainy od możliwości tranzytowych, jest niezgodne z naszym wspólnym interesem - mówiła. - Nie miejmy złudzeń. Rosja jest przygotowana na te sankcje. Rosja przygotowuje się na poważne sankcje przypuszczalnie przez ostatnią dekadę. Natomiast najważniejsze jest szybkie działanie i to się wydarzyło. Pokazaliśmy, że reagujemy natychmiast - podsumowała Pisarska.

d1cxlw8
d1cxlw8
Więcej tematów