Przyczyną katastrofy śmigłowca z Millerem nie musiało być oblodzenie
Późniejsze awarie silników innych śmigłowców, do których doszło mimo włączenia instalacji przeciwoblodzeniowej, przeczą ustaleniom komisji badającej wypadek - uważa ppłk Marek Miłosz, pilot śmigłowca, który w 2003 r. rozbił się z premierem Leszkiem Millerem na pokładzie.