To nie kot prezesa, choć szuka go całe miasto. Nagroda jest imponująca
5 tysięcy oferuje pewien zrozpaczony właściciel zaginionego kota. Sprawa, nie jest prosta, bowiem poszukiwany kot Leon ma znaki szczególne. Właściciel jest na tyle zdesperowany, że wynajął billboard, by rozwiesić plakaty ze zdjęciem zguby. Tym samym zaginiony pupil stał się sławniejszy niż kot prezesa.