Wzruszające słowa wdowy po Piotrze Kijance. Do samego końca miała nadzieję
"Najdłuższy spacer w życiu" - tak Agnieszka Kijanka, wdowa po Piotrze, opisuje moment, kiedy dowiedziała się o wyławianiu zwłok mężczyzny z rzeki. Niestety okazało się, że to jej mąż. - Jestem wdzięczna losowi za te lata, które mogłam przeżyć z Piotrem - mówi.