"Władze w Mińsku chciały zdobyć uznanie Zachodu"
Aleksander Milinkiewicz, gość "Sygnałów Dnia" powiedział, że białoruska opozycja nie uznaje wyborów za demokratyczne. Po podliczeniu głosów w 100 okręgach wyborczych ze 110 zarejestrowanych wynika, że żaden z kandydatów opozycji nie zasiądzie w białoruskim parlamencie. Białoruski opozycjonista powiedział, że władze w Mińsku bardzo chciały zdobyć uznanie krajów Zachodu i dlatego stwarzały pozory demokracji.