niewybuch (strona 2 z 12)

Kopał w ziemi na działce. Groźne odkrycie pod Krakowem
WIDEO

Kopał w ziemi na działce. Groźne odkrycie pod Krakowem

Zaskakujący finał prac na działce. We wtorek jeden z pracowników firmy wykonujący zlecone zadanie w trakcie kopania w ziemi na prywatnej działce w miejscowości Gierałtowice (woj. małopolskie) odnalazł przedmiot przypominający bombę. Natychmiast o wszystkim poinformował policję w Andrychowie, która na miejsce wysłała patrol, by sprawdzić, co się tak naprawdę stało. Po przybyciu mundurowych okazało się, że mężczyzna rzeczywiście znalazł niewybuch. Zaalarmowano saperów z Krakowa i jak się później okazało, był to pocisk artyleryjski pochodzący najprawdopodobniej z I wojny światowej o długości ok. 33 cm i szerokości ok. 10 cm. Żołnierze z 16 Batalionu Powietrznodesantowego w Krakowie zabrali ze sobą znaleziony pocisk w celu jego zneutralizowania na poligonie. "O niecodziennym znalezisku poinformował pracownik firmy, w trakcie wykonywania prac ziemnych, w rejonie jednej z posesji w Gierałtowicach. Na miejsce natychmiast skierowani zostali andrychowscy policjanci, którzy zabezpieczyli teren. Okazało się, że znaleziony przedmiot to pocisk artyleryjski pochodzący najprawdopodobniej z okresu I wojny światowej o długości około 33 cm i szerokości około 10 cm" - wyjaśniła policja. Służby apelują, że z uwagi na niebezpieczeństwo, jakie mogą nieść ze sobą groźne znaleziska, w żadnym wypadku nie należy ich dotykać, czy przemieszczać, ponieważ pomimo upływu lat, te nadal mogą grozić eksplozją.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Niebezpieczne odkrycie pod podłogą. "80 lat spali na bombie"
WIDEO

Niebezpieczne odkrycie pod podłogą. "80 lat spali na bombie"

Nietypowe odkrycie podczas remontu domu. Mieszkańcy Suchedniowa pod Kielcami nie mogli uwierzyć w to, co się stało na jednej z posesji. W trakcie remontu pod podłogą robotnicy znaleźli niewybuch. Na miejsce wezwano policję, a po przyjeździe funkcjonariuszy zapadła decyzja, by o wszystkim powiadomić saperów. Po wstępnych oględzinach okazało się, że jest to bomba lotnicza radzieckiej produkcji, pochodząca najprawdopodobniej z II wojny światowej. Policja udostępniła nagranie z akcji, na którym widać, jak patrol saperski zabezpiecza niewybuch i wynosi go do pojazdu na noszach. Na pokazanych zdjęciach widać, że bomba była pokaźnych rozmiarów i co ciekawsze, przeleżała tak w tym miejscu 80 lat. "Przez 80 lat spali na bombie. Skarżyscy policjanci odnotowali w piątek niecodzienną interwencję. Podczas remontu domu w Suchedniowie, pod podłogą ujawniono radziecką bombę lotniczą z okresu II wojny światowej. Niebezpieczne znalezisko zabrali wezwani na miejsce saperzy" - wyjaśniła policja. W trakcie rozmowy z właścicielem budynku funkcjonariusze ustalili prawdopodobną genezę bytności niebezpiecznego znaleziska. Z opowiadań jego babci wynikało, że w 1945 roku, w trakcie radzieckiej ofensywy i wycofywania się wojsk niemieckich, na dom spadła bomba, która nie wybuchła. Miała przebić dach, podłogę i ugrzęznąć w gruncie. Z rodzinnej legendy wynikało, że niewybuch badali radzieccy żołnierze, ale uznali, że sprawą nie warto się zajmować, ponieważ bomba nie stanowi zagrożenia. Wówczas gospodarze naprawili podłogę i mieszkając w domu, zapomnieli o zdarzeniu.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki