WAŻNE
TERAZ

Zarzuty dla Macierewicza. Grozi mu do trzech lat więzienia

niewybuch (strona 2 z 12)

Kopał w ziemi na działce. Groźne odkrycie pod Krakowem
0:57

Kopał w ziemi na działce. Groźne odkrycie pod Krakowem

Zaskakujący finał prac na działce. We wtorek jeden z pracowników firmy wykonujący zlecone zadanie w trakcie kopania w ziemi na prywatnej działce w miejscowości Gierałtowice (woj. małopolskie) odnalazł przedmiot przypominający bombę. Natychmiast o wszystkim poinformował policję w Andrychowie, która na miejsce wysłała patrol, by sprawdzić, co się tak naprawdę stało. Po przybyciu mundurowych okazało się, że mężczyzna rzeczywiście znalazł niewybuch. Zaalarmowano saperów z Krakowa i jak się później okazało, był to pocisk artyleryjski pochodzący najprawdopodobniej z I wojny światowej o długości ok. 33 cm i szerokości ok. 10 cm. Żołnierze z 16 Batalionu Powietrznodesantowego w Krakowie zabrali ze sobą znaleziony pocisk w celu jego zneutralizowania na poligonie. "O niecodziennym znalezisku poinformował pracownik firmy, w trakcie wykonywania prac ziemnych, w rejonie jednej z posesji w Gierałtowicach. Na miejsce natychmiast skierowani zostali andrychowscy policjanci, którzy zabezpieczyli teren. Okazało się, że znaleziony przedmiot to pocisk artyleryjski pochodzący najprawdopodobniej z okresu I wojny światowej o długości około 33 cm i szerokości około 10 cm" - wyjaśniła policja. Służby apelują, że z uwagi na niebezpieczeństwo, jakie mogą nieść ze sobą groźne znaleziska, w żadnym wypadku nie należy ich dotykać, czy przemieszczać, ponieważ pomimo upływu lat, te nadal mogą grozić eksplozją.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Niebezpieczne odkrycie pod podłogą. "80 lat spali na bombie"
0:44

Niebezpieczne odkrycie pod podłogą. "80 lat spali na bombie"

Nietypowe odkrycie podczas remontu domu. Mieszkańcy Suchedniowa pod Kielcami nie mogli uwierzyć w to, co się stało na jednej z posesji. W trakcie remontu pod podłogą robotnicy znaleźli niewybuch. Na miejsce wezwano policję, a po przyjeździe funkcjonariuszy zapadła decyzja, by o wszystkim powiadomić saperów. Po wstępnych oględzinach okazało się, że jest to bomba lotnicza radzieckiej produkcji, pochodząca najprawdopodobniej z II wojny światowej. Policja udostępniła nagranie z akcji, na którym widać, jak patrol saperski zabezpiecza niewybuch i wynosi go do pojazdu na noszach. Na pokazanych zdjęciach widać, że bomba była pokaźnych rozmiarów i co ciekawsze, przeleżała tak w tym miejscu 80 lat. "Przez 80 lat spali na bombie. Skarżyscy policjanci odnotowali w piątek niecodzienną interwencję. Podczas remontu domu w Suchedniowie, pod podłogą ujawniono radziecką bombę lotniczą z okresu II wojny światowej. Niebezpieczne znalezisko zabrali wezwani na miejsce saperzy" - wyjaśniła policja. W trakcie rozmowy z właścicielem budynku funkcjonariusze ustalili prawdopodobną genezę bytności niebezpiecznego znaleziska. Z opowiadań jego babci wynikało, że w 1945 roku, w trakcie radzieckiej ofensywy i wycofywania się wojsk niemieckich, na dom spadła bomba, która nie wybuchła. Miała przebić dach, podłogę i ugrzęznąć w gruncie. Z rodzinnej legendy wynikało, że niewybuch badali radzieccy żołnierze, ale uznali, że sprawą nie warto się zajmować, ponieważ bomba nie stanowi zagrożenia. Wówczas gospodarze naprawili podłogę i mieszkając w domu, zapomnieli o zdarzeniu.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki