Przeżył, choć nóż zaklinował mu się w piersi
Na pogotowie zadzwonił nieznany mężczyzna. Zawiadomił lekarzy, że niedaleko zalewu przy ul. Bulwarowej ktoś leży z nożem w piersiach. Rzeczywiście, lekarze znaleźli Sebastiana M. na ziemi. Został dźgnięty tak silnie, że ostrze oddzieliło się od rękojeści i zostało mu w piersiach. Prokuratura właśnie oskarżyła jego kolegę - Artura U. o usiłowanie zabójstwa.