Mirosław Czesny (PAP) Uważać na przecieki, na trudne pytania nie odpowiadać, a jak już trzeba, to odpowiadać na piśmie lub nagrywać rozmowę z dziennikarzem. To nie mińskie, lecz szczecińskie pomysły na kontakty z mediami. Wewnętrzna instrukcja urzędu miasta oburzyła dziennikarzy oraz radnych i... już zdążyła zginąć.