Nie ma ludzi czyli "znikająca" emigracja na Wyspach
Pewien mój znajomy zatrudniał człowieka, który zupełnie nie nadawał się na stanowisko, które zajmował. Gdy zapytałem, dlaczego go nie wywali i nie weźmie kogoś lepszego odparł: nie ma ludzi. Patrząc na puste krzesła w czasie koncertu z okazji 3 Maja w Cadogan Hall w Londynie przypomniała mi się ta scena i to zdanie.