lew (strona 2 z 4)

Głodne hieny kontra lew. Niezwykły moment uchwycony na safari
1:27

Głodne hieny kontra lew. Niezwykły moment uchwycony na safari

To niesamowite nagranie, wykonane w rezerwacie Mala Mala w RPA, pokazuje, że safari to nie tylko ekscytujące obrazy, ale również niezwykłe dźwięki przyrody, które towarzyszą codziennemu życiu dzikich zwierząt. Tym razem świadkiem mocnego zdarzenia był jeden z przewodników. Jego nagranie trafiło do sieci. Mężczyzna usłyszał rozpaczliwe wołanie o pomoc bawoła. Przewodnik wraz ze swoimi gośćmi podążył za dźwiękiem i znalazł się tuż obok wyjątkowej sceny. Młody lew rozpoczął ucztę na żywym jeszcze bawole, który rozpaczliwie wył. Niekontrolowane dźwięki przywołały hieny. Stado drapieżników szybko otoczyło lwa i jego ofiarę, a następnie rozpoczęło walkę o posiłek. Najpierw niepewnie, z daleka. Zwierzęta były jednak coraz bliżej, nabierały śmiałości. Zaczęły nawet podgryzać lwa w łapy i ogon. W końcu młody lew odpuścił zdobycz, oddalając się na moment. Hieny błyskawicznie to wykorzystały. Okazuje się, że o ile w starciu jeden na jednego hiena z lwem nie ma szans, tak w przypadku lwa skonfrontowanego ze stadem hien - sytuacja wygląda inaczej. - Hałas był niesamowity. Miałem szczęście być świadkiem tej interakcji w świetle dziennym i na otwartej przestrzeni, gdzie mogliśmy widzieć, co się dzieje. Wiele z interakcji między lwami i hienami odbywa się w ciemności i bez świadków – podkreślił autor nagrania.
Monika Mikołajewicz Monika Mikołajewicz
Bawoły kontra lew. Zaskakujący finał pojedynku na safari
1:19

Bawoły kontra lew. Zaskakujący finał pojedynku na safari

Na kanale Parku Narodowego Krugera pojawiło się ekscytujące nagranie z walki zwierząt, zarejestrowane podczas safari w RPA. Tym razem zmierzyły się ze sobą bawoły oraz lew. Szanse nie były wyrównane. Król zwierząt nie zdołał uciec razem ze swoimi towarzyszami. - Stado próbowało polować na grupę bawołów, ale te wzięły odwet, tupiąc w kierunku lwów. Niestety, starszy samiec nie mógł zejść z drogi ze względu na swoje wcześniejsze obrażenia - relacjonował świadek całego zajścia, 24-letni przewodnik terenowy, Deon Kelbrick, który z grupą turystów uczestniczył w porannym safari w Sabi Sands Game Reserve. Cała walka trwała około 15 minut. Świadkowie byli w szoku. Natychmiast chwycili za telefony. W tym czasie lew był miotany i deptany przez rozwścieczone bawoły. Próbował się bronić i uciekać, ale przeciwnik nie odpuszczał. W końcu z pomocą przybyło stado, które wcześniej się wycofało. Poszkodowany lew przeżył, ale jego stan był ciężki, miał liczne wewnętrzne uszkodzenia ciała. - Powinniśmy zawsze pamiętać, że to jest dzika przyroda i że może być ona czasami okrutna. Zawsze będzie to walka o przetrwanie. Ten samiec lwa przeżył ostatnie cztery lata z naprawdę złym stanem zdrowia, ale wbrew wszelkim przeciwnościom. I będzie walczył do ostatniego tchnienia - podsumował tę nierówną walkę Kelbrick.
Monika Mikołajewicz Monika Mikołajewicz