lew (strona 2 z 4)

Głodne hieny kontra lew. Niezwykły moment uchwycony na safari
WIDEO

Głodne hieny kontra lew. Niezwykły moment uchwycony na safari

To niesamowite nagranie, wykonane w rezerwacie Mala Mala w RPA, pokazuje, że safari to nie tylko ekscytujące obrazy, ale również niezwykłe dźwięki przyrody, które towarzyszą codziennemu życiu dzikich zwierząt. Tym razem świadkiem mocnego zdarzenia był jeden z przewodników. Jego nagranie trafiło do sieci. Mężczyzna usłyszał rozpaczliwe wołanie o pomoc bawoła. Przewodnik wraz ze swoimi gośćmi podążył za dźwiękiem i znalazł się tuż obok wyjątkowej sceny. Młody lew rozpoczął ucztę na żywym jeszcze bawole, który rozpaczliwie wył. Niekontrolowane dźwięki przywołały hieny. Stado drapieżników szybko otoczyło lwa i jego ofiarę, a następnie rozpoczęło walkę o posiłek. Najpierw niepewnie, z daleka. Zwierzęta były jednak coraz bliżej, nabierały śmiałości. Zaczęły nawet podgryzać lwa w łapy i ogon. W końcu młody lew odpuścił zdobycz, oddalając się na moment. Hieny błyskawicznie to wykorzystały. Okazuje się, że o ile w starciu jeden na jednego hiena z lwem nie ma szans, tak w przypadku lwa skonfrontowanego ze stadem hien - sytuacja wygląda inaczej. - Hałas był niesamowity. Miałem szczęście być świadkiem tej interakcji w świetle dziennym i na otwartej przestrzeni, gdzie mogliśmy widzieć, co się dzieje. Wiele z interakcji między lwami i hienami odbywa się w ciemności i bez świadków – podkreślił autor nagrania.
Monika Mikołajewicz Monika Mikołajewicz
Bawoły kontra lew. Zaskakujący finał pojedynku na safari
WIDEO

Bawoły kontra lew. Zaskakujący finał pojedynku na safari

Na kanale Parku Narodowego Krugera pojawiło się ekscytujące nagranie z walki zwierząt, zarejestrowane podczas safari w RPA. Tym razem zmierzyły się ze sobą bawoły oraz lew. Szanse nie były wyrównane. Król zwierząt nie zdołał uciec razem ze swoimi towarzyszami. - Stado próbowało polować na grupę bawołów, ale te wzięły odwet, tupiąc w kierunku lwów. Niestety, starszy samiec nie mógł zejść z drogi ze względu na swoje wcześniejsze obrażenia - relacjonował świadek całego zajścia, 24-letni przewodnik terenowy, Deon Kelbrick, który z grupą turystów uczestniczył w porannym safari w Sabi Sands Game Reserve. Cała walka trwała około 15 minut. Świadkowie byli w szoku. Natychmiast chwycili za telefony. W tym czasie lew był miotany i deptany przez rozwścieczone bawoły. Próbował się bronić i uciekać, ale przeciwnik nie odpuszczał. W końcu z pomocą przybyło stado, które wcześniej się wycofało. Poszkodowany lew przeżył, ale jego stan był ciężki, miał liczne wewnętrzne uszkodzenia ciała. - Powinniśmy zawsze pamiętać, że to jest dzika przyroda i że może być ona czasami okrutna. Zawsze będzie to walka o przetrwanie. Ten samiec lwa przeżył ostatnie cztery lata z naprawdę złym stanem zdrowia, ale wbrew wszelkim przeciwnościom. I będzie walczył do ostatniego tchnienia - podsumował tę nierówną walkę Kelbrick.
Monika Mikołajewicz Monika Mikołajewicz