Kradzież lexusa premiera Tuska. "Wszyscy wiedzą, że naczelnik SOP to kozioł ofiarny"
Jak ustaliła nieoficjalnie Wirtualna Polska, po kradzieży auta premiera Donalda Tuska, naczelnik jednego z wydziałów w Służbie Ochrony Państwowej został przeniesiony do dyspozycji. Z kolei zastępca dyrektora zarządu ochrony premiera został odwołany ze stanowiska. Raport z tego zdarzenia trafił na biurko szefa MSWiA, ale ma być uzupełniony.