Ratownicy medyczni rozkładają ręce. Nie chodzi o koronawirusa. "Nie możemy być wszędzie"
Drogowy wypadek, mężczyzna potrącony przez samochód. Na miejsce dojeżdżają strażacy, rozpoczynają reanimację. Ktoś dzwoni po karetkę. Czas oczekiwania: 40 minut. Bliżej nie ma innego zespołu, więc ten dojeżdża, gdy jest już za późno... - System państwowego ratownictwa medycznego umiera, a z nim ludzie - mówią WP ratownicy medyczni.