emilia cecylia skirmuntt

Szczepionka na raka coraz bliżej. Paradoks pandemii koronawirusa
5:07

Szczepionka na raka coraz bliżej. Paradoks pandemii koronawirusa

- Te badania są na bardzo wczesnym etapie, więc trudno powiedzieć, że jesteśmy o krok od wynalezienia szczepionki na raka. Ale faktycznie, pandemia bardzo przyspieszyła badania nad szczepionką mRNA przeciw COVID-19. Więc istnieje szansa, że również przyspieszy badania nad innymi szczepionkami mRNA, a więc i szczepionką na raka - stwierdziła w programie "Newsroom" w WP Emilia Cecylia Skirmuntt, wirusolożka ewolucyjna z Uniwersytetu w Oksfordzie. W ten sposób odniosła się do słów przedstawicieli Pfizer i BioNTech, którzy na posiedzeniu parlamentarnej speckomisji ds. walki z rakiem zapewnili, że w ciągu najbliższych kilku lat zostanie opracowana szczepionka na raka. - Badania prowadzone są dwutorowo. Jedno z nich dotyczy szczepionki uniwersalnej, którą będzie można podać wszystkim chorym np. na raka płuc. Drugie prowadzone jest nad spersonalizowaną wersją szczepionki, przygotowywaną dla konkretnego pacjenta na podstawie wyników biopsji zmiany nowotworowej. Będą to szczepionki terapeutyczne, dla osób, które już zachorowały na raka - dodała. Skirmuntt tłumaczyła, że szczepionka ma nauczyć nasz układ odpornościowy walki z komórkami nowotworowymi. - Według szefów Pfizera i BioNTechu taka szczepionka mogłaby być gotowa już za trzy lata - odparła pytana, kiedy możemy spodziewać się takich preparatów na rynku. - Pamiętajmy jednak, że to nie będzie szczepionka na każdy rodzaj raka. W tej chwili prowadzone są badania nad szczepionkami na czerniaka i raka płuc. To jednak zależy od wyników badań. Nie możemy założyć, że szczepionka na raka powstanie równie szybko, jak szczepionka przeciw COVID-19 - dodała.
Violetta Baran Violetta Baran
Nowe pytania o AstraZeneca. Emilia Cecylia Skirmuntt podkreśliła, że zakrzepów jest niewiele
2:34

Nowe pytania o AstraZeneca. Emilia Cecylia Skirmuntt podkreśliła, że zakrzepów jest niewiele

Marco Cavaleri, szef zespołu do spraw oceny szczepionek Europejskiej Agencji Leków (EMA) w rozmowie z włoskim "Il Messaggero" stwierdził, że w jego opinii występuje związek między podawaniem szczepionki AstraZeneki a przypadkami zakrzepów u osób, które ten preparat otrzymały. W środę komunikat na temat tej szczepionki ma wydać EMA. - Poczekałabym na konferencję prasową, bo ja też bym bardzo chciała poznać te wyniki. Ciężko mi teraz to oceniać - stwierdziła w programie "Newsroom" w WP Emilia Cecylia Skirmuntt, wirusolożka ewolucyjna z Uniwersytetu Oksfordzkiego. - Były stwierdzane przypadki zakrzepów, głównie u młodych kobiet, co też jest dosyć zaskakujące. Musimy pamiętać o tym, że produkty medyczne, wszystkie leki, mają jakieś skutki uboczne, czasem dość ciężkie. W przypadku niektórych leków są to zakrzepy, na przykład środki antykoncepcyjne są preparatami, które zwiększają ryzyko zakrzepów w bardzo wysokim stopniu. Zastanawiam się, czy szczepienia mogą się tu też przyczyniać, w przypadku, gdy kobiety przyjmują te leki. Musimy jednak poczekać, aż pojawią się oficjalne dane - dodała. - Przypadki tych zakrzepów są niezmiernie rzadkie. One mogą mieć związek ze szczepionką, ale jest ich o wiele mniej niż przypadków zakrzepów po zachorowaniu na COVID-19 - ocenił gość programu "Newsroom". - W Wielkiej Brytanii po zaszczepieniu 18 mln osób stwierdzono 22 przypadki zakrzepów. To jest bardzo niski odsetek. Jeżeli jakieś ryzyko może faktycznie istnieć wobec jakiejś grupy, mamy inne szczepionki, które tej grupie możemy podać - dodała Emilia Cecylia Skirmuntt.
Violetta Baran Violetta Baran