bawaria

Weszli do willi Rosjanina. Wielka akcja w Niemczech
1:53

Weszli do willi Rosjanina. Wielka akcja w Niemczech

Specjalna operacja niemieckich służb na terenie Bawarii. W środę nad ranem w malowniczej miejscowości Rottach-Egern nad jeziorem Tegernsee jednostki policji i służby celne przeprowadziły nalot na luksusową posiadłość rosyjskiego oligarchy, który był objęty sankcjami Unii Europejskiej. Agencja AP udostępniła materiał, który pojawił się w niemieckich mediach. Na nagraniu widać, że pod domem stały pojazdy schowane pod plandeką. Po ich odkryciu okazało się, że są to drogie mercedesy, z kolei w domu Rosjanina znaleziono dokumenty i znaczną ilość gotówki. Wszystkie dowody, w tym majątek w postaci luksusowych aut, zostały skonfiskowane. To rutynowa procedura, którą zapoczątkowała zbrojna napaść Kremla na Ukrainę. Od tego momentu majątek wielu wpływowych Rosjan, często bliskich ludzi Putina, jest konfiskowany w wyniku sankcji nałożonych przez państwa Zachodu na Moskwę. Nie wiadomo jednak, do kogo mogła należeć przeszukana willa w Rottach-Egern. - Ze względów taktycznych związanych z dochodzeniem nie można podać żadnych dalszych informacji - przekazali w rozmowie z dziennikiem "Bild" funkcjonariusze ZOLL. Niemieccy celnicy dodali również, że tajemniczy Rosjanin podlega sankcjom i zamrożeniu aktywów przez Unię Europejską. Nieoficjalnie zagraniczne media podają, że może chodzić o miliardera i przyjaciela Putina Aliszera Usmanowa, u którego w jednej z rezydencji w Niemczech znaleziono słynne jaja Fabergé.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Biden ogłasza nowe partnerstwo na szczycie G7. Odpowiedź na rosnące wpływy gospodarcze Chin
1:35

Biden ogłasza nowe partnerstwo na szczycie G7. Odpowiedź na rosnące wpływy gospodarcze Chin

W niedzielę 26 czerwca na zamku w Elmau w Bawarii rozpoczęto szczyt G7. Joe Biden po rozmowach z liderami grupy ogłosił powstanie ''partnerstwa na rzecz globalnej infrastruktury i inwestycji''. Państwa G7 zobowiązały się do przekazania na ten cel aż 600 mld dolarów. Fundusze te będą inwestowane w rozwój krajów biedniejszych. - Wspólnie chcemy zmobilizować prawie 600 mld dolarów z grupy G7 do 2027 roku. Te strategiczne inwestycje dotyczą obszarów o kluczowym znaczeniu dla zrównoważonego rozwoju – powiedział Biden. W komunikacie wyszczególniono cztery filary, które dotyczyć będą inicjatywy G7. Są to: bezpieczeństwo energetyczne, walka z kryzysem klimatycznym; rozwijanie i rozszerzanie i zabezpieczanie technologii informacyjnych i komunikacyjnych; wspieranie równości płci; rozwijanie opieki zdrowotnej. Nowe partnerstwo ma również być odpowiedzią na rosnące wpływy finansowo-gospodarcze Chin. Zdaniem Amerykanów, rosnąca chińska ofensywa finansowa w krajach rozwijających się, wpędza je w pułapkę zadłużenia. W ten sposób większe korzyści osiągają właśnie Chiny, a nie gospodarze. - Kraje rozwijające się często nie dysponują niezbędną infrastrukturą, która pomogłaby im radzić sobie z globalnymi wstrząsami, takimi jak np. pandemia. Odczuwają zatem skutki dużo bardziej dotkliwie i trudniej im się z nich podnieść - powiedział Biden. Prezydent USA ma nadzieję, że nowa inicjatywa państw G7 sprawi, że kraje rozwijające się zrezygnują z inwestycji Chin i wybiorą partnerstwo z demokracjami zachodnimi.