bawaria

Weszli do willi Rosjanina. Wielka akcja w Niemczech
WIDEO

Weszli do willi Rosjanina. Wielka akcja w Niemczech

Specjalna operacja niemieckich służb na terenie Bawarii. W środę nad ranem w malowniczej miejscowości Rottach-Egern nad jeziorem Tegernsee jednostki policji i służby celne przeprowadziły nalot na luksusową posiadłość rosyjskiego oligarchy, który był objęty sankcjami Unii Europejskiej. Agencja AP udostępniła materiał, który pojawił się w niemieckich mediach. Na nagraniu widać, że pod domem stały pojazdy schowane pod plandeką. Po ich odkryciu okazało się, że są to drogie mercedesy, z kolei w domu Rosjanina znaleziono dokumenty i znaczną ilość gotówki. Wszystkie dowody, w tym majątek w postaci luksusowych aut, zostały skonfiskowane. To rutynowa procedura, którą zapoczątkowała zbrojna napaść Kremla na Ukrainę. Od tego momentu majątek wielu wpływowych Rosjan, często bliskich ludzi Putina, jest konfiskowany w wyniku sankcji nałożonych przez państwa Zachodu na Moskwę. Nie wiadomo jednak, do kogo mogła należeć przeszukana willa w Rottach-Egern. - Ze względów taktycznych związanych z dochodzeniem nie można podać żadnych dalszych informacji - przekazali w rozmowie z dziennikiem "Bild" funkcjonariusze ZOLL. Niemieccy celnicy dodali również, że tajemniczy Rosjanin podlega sankcjom i zamrożeniu aktywów przez Unię Europejską. Nieoficjalnie zagraniczne media podają, że może chodzić o miliardera i przyjaciela Putina Aliszera Usmanowa, u którego w jednej z rezydencji w Niemczech znaleziono słynne jaja Fabergé.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Biden ogłasza nowe partnerstwo na szczycie G7. Odpowiedź na rosnące wpływy gospodarcze Chin
WIDEO

Biden ogłasza nowe partnerstwo na szczycie G7. Odpowiedź na rosnące wpływy gospodarcze Chin

W niedzielę 26 czerwca na zamku w Elmau w Bawarii rozpoczęto szczyt G7. Joe Biden po rozmowach z liderami grupy ogłosił powstanie ''partnerstwa na rzecz globalnej infrastruktury i inwestycji''. Państwa G7 zobowiązały się do przekazania na ten cel aż 600 mld dolarów. Fundusze te będą inwestowane w rozwój krajów biedniejszych. - Wspólnie chcemy zmobilizować prawie 600 mld dolarów z grupy G7 do 2027 roku. Te strategiczne inwestycje dotyczą obszarów o kluczowym znaczeniu dla zrównoważonego rozwoju – powiedział Biden. W komunikacie wyszczególniono cztery filary, które dotyczyć będą inicjatywy G7. Są to: bezpieczeństwo energetyczne, walka z kryzysem klimatycznym; rozwijanie i rozszerzanie i zabezpieczanie technologii informacyjnych i komunikacyjnych; wspieranie równości płci; rozwijanie opieki zdrowotnej. Nowe partnerstwo ma również być odpowiedzią na rosnące wpływy finansowo-gospodarcze Chin. Zdaniem Amerykanów, rosnąca chińska ofensywa finansowa w krajach rozwijających się, wpędza je w pułapkę zadłużenia. W ten sposób większe korzyści osiągają właśnie Chiny, a nie gospodarze. - Kraje rozwijające się często nie dysponują niezbędną infrastrukturą, która pomogłaby im radzić sobie z globalnymi wstrząsami, takimi jak np. pandemia. Odczuwają zatem skutki dużo bardziej dotkliwie i trudniej im się z nich podnieść - powiedział Biden. Prezydent USA ma nadzieję, że nowa inicjatywa państw G7 sprawi, że kraje rozwijające się zrezygnują z inwestycji Chin i wybiorą partnerstwo z demokracjami zachodnimi.