areszt tymczasowy (strona 2 z 5)

Romanowski ma trafić do aresztu. "W tej chwili próbuje uniknąć kary"
WIDEO

Romanowski ma trafić do aresztu. "W tej chwili próbuje uniknąć kary"

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zastosował wobec byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego trzymiesięczny areszt. Jednak nie wiadomo, czy polityk przebywa w kraju, ponieważ jego pełnomocnik przekonuje, że przeszedł poważną operację. W programie "Tłit" WP posłanka PSL Magdalena Sroka podkreśliła, że "materiał zgromadzony dał podstawę, do tego, aby sąd podjął taką, a nie inną decyzję". - Czy to zwolnienie, które jest prezentowane przez pełnomocnika Romanowskiego, jest wystarczające? No nie, sąd orzekł, że mimo przebytej operacji Romanowski trafi do aresztu (...). To nie jest powód, aby uniknąć tymczasowego aresztowania - powiedziała posłanka. Prowadzący program dopytywał, czy PiS będzie próbowało zrobić z Marcina Romanowskiego "męczennika". - Męczenników już Prawo i Sprawiedliwość ma sporo. Każdy, kto ma odpowiadać karnie za to, z czym mieliśmy do czynienia przez ostatnie lata, staje się męczennikiem PiS-u. Niech wszyscy państwo ocenią, czy rzeczywiście mamy do czynienia z masową chorobliwością, czy z ludźmi, którzy zasługują na miano męczenników - powiedziała Sroka. - Przed prokuraturą, sądami, przed komisją opieramy się o przepisy prawa i to one jasno wytyczają ścieżkę, jak powinno postępować się w takiej, a nie innej sytuacji i nawet dla osób, które są chore, miejsce w tymczasowym areszcie się znajdzie - dodała.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Sprawa Romanowskiego. "PiS traktuje prawo jak szwedzki stół"
WIDEO

Sprawa Romanowskiego. "PiS traktuje prawo jak szwedzki stół"

- Może wy się źle zabieracie za rozliczanie PiS? Zajmujecie się kwestią uchylania immunitetów, stawiania zarzutów, itd., a może najpierw należałoby się zająć uporządkowaniem systemu sprawiedliwości? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski zwrócił się do gościa programu "Tłit" Patryka Jaskulskiego, posła Koalicji Obywatelskiej. - Wszystko dzieje się kilkuetapowo i przypominam, że to nie my się zajmujemy rozliczeniami, tylko prokuratura. Ta sama prokuratura, która przez lata, decyzjami prokuratora generalnego, wszelkie zawiadomienia, które dotyczyły członków rządu, wysoko postawionych działaczy PiS, chowała głęboko do szuflady. Dzisiaj z szuflady są te akta wyciągane. Młyny sprawiedliwości mielą powoli, ale bardzo dokładnie. Jestem daleki od tego, żebyśmy podejmowali decyzje ad hoc. Wniosek o pozbawienie immunitetu Marcina Romanowskiego był przygotowywany długo, niektórzy mówią, że zbyt długo rozliczamy PiS, a jednak znalazł się jakiś punkt zaczepienia, o który dzisiaj zaczepiło się środowisko Zjednoczonej Prawicy, próbując dzisiaj zamazywać obraz tego, jaka jest waga stawianych zarzutów - stwierdził poseł Jaskulski. - Nie obawiacie się, że teraz PiS może wykorzystać taką narrację, że "rządy Tuska chciały wsadzić człowieka, ale jest jeszcze niezawisły sąd i to jednak my zwyciężamy, my mamy rację"? - dopytywał gościa prowadzący program. - Oczywiście, takie jest wilcze prawo opozycji, żeby tych wszelkich chwytów, nawet tych takich nieeleganckich, poniżej pasa się chwytać. Przypominam jednak: zwolnienie pana Romanowskiego dotyczy tylko immunitetu. Sąd nie pochylił się w ogóle nad materiałem dowodowym. Myślę, że będzie ze strony prokuratury wniosek z zażaleniem na tę decyzję sądu, ale także będzie równoległy wniosek o zdjęcie tego immunitetu do Rady Europy. Wtedy nie będzie już żadnego parasola ochronnego. Z jednej strony pan Romanowski mówi, że pójdzie do prokuratury i jest gotowy zeznawać, a z drugiej strony zasłania się immunitetem instytucji, w której posiedzeniach nie brał aktywnego udziału i której decyzje lekceważył, bo chociażby Europejski Trybunał Praw Człowieka (jedna z instytucji Rady Europy - przyp. red.), wielokrotnie orzekał ws. KRS czy Trybunału Konstytucyjnego. Środowisko Suwerennej Polski i PiS-u, trochę traktuje prawo międzynarodowe jak szwedzki stół: bierze z niego to, co jest wygodne - ocenił Patryk Jaskulski.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran
"Mnie też zmyliły ekspertyzy". Ekspert o zwrocie ws. Romanowskiego
WIDEO

"Mnie też zmyliły ekspertyzy". Ekspert o zwrocie ws. Romanowskiego

Marcin Romanowski nie został tymczasowo aresztowany. Sąd przychylił się do interpretacji, że polityka PiS wciąż chroni immunitet członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy i odrzucił wniosek prokuratury w jego sprawie. - To jest kompromitacja koalicji rządzącej? Kompromitacja prokuratury? - Z takimi pytaniami Paweł Pawłowski zwrócił się do gościa programu "Newsroom" WP dr. hab. Wojciecha Rafałowskiego, socjologa polityki z Uniwersytetu Warszawskiego. - To jest bardzo poważna wpadka prokuratury - odparł Rafałowski. - Kompromitacja jest zjawiskiem bardziej całościowym, ale to już zabawa w semantykę. Rzeczywiście miał miejsce bardzo poważny błąd z punktu widzenia interpretacji prawnej, przyznam, że mnie również, jak wczoraj komentowałem tę sprawę, zmyliły te ekspertyzy, które były przygotowane dla Ministerstwa Sprawiedliwości. W tej chwili już wiemy, bo się dokształciliśmy w ciągu jednego dnia, że w przypadku Rady Europy sesja, której dotyczy immunitet, trwa cały rok - dodał. - Żal jest taki, że prokuratorzy powinni jednak sprawdzić tego rodzaju rzeczy, to są sprawy fundamentalne. Skoro wiedzieli, że taki drugi immunitet istnieje, to powinni to dogłębnie sprawdzić. Mogli już dawno wystąpić o pozbawienie tego immunitetu i prawdopodobnie sprawa byłaby już dawno załatwiona - ocenił gość programu. - Czy teraz w oczach opinii publicznej Marcin Romanowski nie stanie się "ofiarą represyjnego systemu rządów Donalda Tuska"? Czy nie pojawi się taka narracja ze strony opozycji? - zapytał gościa programu Pawłowski. - Ze strony opozycji taka narracja była, jest i będzie do samego końca, nawet po tym, jak zostanie ostatecznie skazany, co jest prawdopodobne. Mamy wyraźną segmentację opinii publicznej, mamy elektorat PiS i szeroko rozumianej opozycji, który taką narrację będzie wspierał. A będą tacy, którzy, tak jak politycy partii rządzących, stwierdzą tak: jest to wpadka prokuratury, wyraźnie popełniono błędy, ale to nie zmienia faktu, że zarzuty, które ciążą na panu Romanowskim są bardzo poważne. Oczywiście, przestrzegamy wyroku sądu, przestrzegamy procedur, ta sprawa zostanie opóźniona, ale wiadomo, że sprawy sądowe w Polsce trwają długo, więc to, że o trzy miesiące się opóźni, to nie jest to żadna sensacja - odparł dr hab. Wojciech Rafałowski.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran