47-latek zatrzymany za jazdę po alkoholu podczas ćwiczeń służb. Sąd: dwa miesiące aresztu
Podczas ćwiczeń służb w gminie Kłoczew policjanci zatrzymali nietrzeźwego kierowcę. 47-latek miał ok. 1,5 promila. Trafił do aresztu, a sprawa dotyczy recydywy.
Policjanci uczestniczący w ćwiczeniach dowódczo-sztabowych w gminie Kłoczew natrafili na kierowcę znanego z wcześniejszej interwencji. W Starym Zadybiu funkcjonariusz służby kryminalnej rozpoznał mężczyznę, którego kilka miesięcy wcześniej zatrzymywał za jazdę po alkoholu. Kontrola drogowa potwierdziła podejrzenia: za kierownicą siedział ten sam 47-latek z powiatu ryckiego.
Kłoczew: co wykazało badanie i dlaczego interwencja była konieczna?
Od kierowcy czuć było silną woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało blisko 1,5 promila w wydychanym powietrzu. Mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania i jechał bez zapiętych pasów. Policjanci zatrzymali go i przewieźli do aresztu, a samochód odholowali na parking strzeżony. To kolejny przypadek z jego udziałem, co potwierdziły dalsze ustalenia.
Zamieszanie w PiS. Jacek Sasin odniósł się do zachowania Morawieckiego
Śledczy wskazali, że wobec 47-latka toczy się postępowanie dotyczące wcześniejszej jazdy po alkoholu. Usłyszał więc zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości w warunkach recydywy. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Rykach zastosował środek zapobiegawczy w postaci dwumiesięcznego aresztu tymczasowego. To efekt zdarzenia z 22 listopada podczas ćwiczeń służb.
Jakie konsekwencje grożą za recydywę i co apeluje policja?
Zgodnie z przepisami za prowadzenie auta w stanie nietrzeźwości w warunkach recydywy grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia, a także zakaz prowadzenia pojazdów i obowiązek zapłaty świadczenia pieniężnego. Funkcjonariusze podkreślają, że nietrzeźwi kierowcy realnie zagrażają bezpieczeństwu ruchu. Apelują o reagowanie, gdy ktoś pod wpływem alkoholu chce siadać za kierownicę.
Policja zaznacza, że szybkie zgłoszenie może zapobiec poważnym konsekwencjom. W tym przypadku interwencja była możliwa dzięki uważności funkcjonariuszy, którzy mimo trwających ćwiczeń, podjęli działania na drodze. Sprawa 47-latka będzie miała ciąg dalszy w sądzie.
Źródło: lublin112.pl