"Przepłakałam cały dzień". Magdalena Adamowicz o pierwszych świętach bez męża
Bardzo bałam się tych świąt. 23 grudnia to był chyba najsmutniejszy dzień w tym roku, oprócz dnia śmierci Pawła. Przepłakałam cały dzień. Wydawało mi się, że więcej niż w dniu pogrzebu - mówiła w programie WP #Newsroom Magdalena Adamowicz. Podkreśliła, że nie powstrzymuje łez przy córkach. - Tereska zawsze mnie pociesza, ale kazała mi obiecać, że już w święta nie będę płakała. Antonina mnie przytula i czasem też płacze - powiedziała Adamowicz. Była razem z dziewczynkami na wigilii dla potrzebujących, gdzie Paweł Adamowicz chodził od 20 lat.