Wspomnienie Margaret Thatcher: była politykiem z mocnymi i jasnymi zasadami
Kiedy w 1984 roku, w hotelu, w którym mieszkała premier Margaret Thatcher wybuchła bomba, byłem na szkolnej wycieczce. Nikt nie znał jeszcze wtedy komórek ani internetu, w dodatku znajdowaliśmy się gdzieś w lasach, bez telewizora czy radia. Dowiedzieliśmy się tylko, że bomba była wielka i że hotel został zniszczony - pisze w felietonie dla Wirtualnej Polski Jamie Stokes.