Polka brutalnie pobita młotkiem na ulicy we Włoszech. Podbiegł i uderzył

W ciężkim stanie jest 37-latka z Polski zaatakowana na głównej ulicy włoskiego Avellino. Były partner - Włoch - napadł ją i pobił młotkiem. Kobieta przebywa na oddziale neurochirurgii. Podejrzanego 57-latka ujęto, ale później zwolniono.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Po ataku sprawca zdołał uciec - zatrzymano go dopiero po kilku godzinach
Po ataku sprawca zdołał uciec - zatrzymano go dopiero po kilku godzinach (Wikimedia Commons CC BY)
WP

Świadkowie relacjonują, że we wtorkowe popołudnie mężczyzna najpierw wulgarnie zwyzywał po włosku Polkę i uderzył ją w twarz. Chwilę później zaczął bić ją młotkiem.

- Wyglądał jak szalony i opętany - opowiadają przechodnie w rozmowie z portalem ilsussidiario.net.

Włoch zadał kobiecie kilka ciosów, a nie przestawał uderzać także po tym, jak zakrwawiona 37-latka osunęła się na chodnik. Wtedy zainterweniowali przechodnie.

WP

Jak podkreślają włoskie media, przed śmiercią Polkę uratował były piłkarz Unione Sportiva Avellino Raffaele Biancolino, który prowadzi sklep z ubraniami tuż obok miejsca ataku.

To Biancolino (nazywany przez Włochów "Pytonem") powstrzymał napastnika. Byłemu piłkarzowi pomagał student, który również został ranny.

Google maps/screen
Podziel się
WP

Po ataku sprawca zdołał jednak uciec. Na kolejnej ulicy porzucił młotek zawinięty w gazetę.

Zatrzymano go dopiero po kilku godzinach.

"Mógł bić ją wcześniej"

Agresorem okazał się 57-letni mieszkaniec Avellino, który prawdopodobnie nie mógł pogodzić się z rozstaniem z kobietą.

WP

Po przesłuchaniu mężczyzna został zwolniony, bo - zgodnie z włoskim prawem, nie został ujęty podczas samego ataku. Odpowiedzialności jednak nie uniknie, a śledczy po przesłuchaniu świadków postawią mu zarzuty.

Jak zauważa orticalab.it, prokuratorzy sprawdzają też, doniesienia o tym, że Polka wcześniej była ofiarą przemocy i zastraszania.

WP

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP