Trwa ładowanie...
d8zxfg8

Polak odsiaduje dożywocie w Emiratach. Byli więźniowie opisują koszmar tamtych więzień

Polak został skazany na dożywocie w Emiratach Arabskich. Żyje w piekle. Za wizerunkiem kraju luksusów kryje się przemoc i rasizm. Polska ma teraz wyjątkową szansę, żeby pomóc Arturowi Ligęsce.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Artur Ligęska powtarza, że jest niewinny
Artur Ligęska powtarza, że jest niewinny (Archiwum prywatne)
d8zxfg8

Artur Ligęska do więzienia w Emiratach Arabskich trafił 9 miesięcy temu. Na początku stycznia, po kilkuminutowej rozprawie, usłyszał wyrok dożywocia "za narkotyki". Polak utrzymuje, że jest niewinny, nie znaleziono przy nim żadnych narkotyków, a w organizmie nie miał nawet śladów substancji odurzających. Apeluje o pomoc. Interwencja polskich dyplomatów na razie pozwoliła trochę poprawić warunki odsiadki, ale wciąż są bardzo złe.

Cudzoziemcy, którzy przeszli przez koszmar więzień w ZEA, mówią o piekle. Za kraty w Dubaju można trafić za rzeczy tak błahe, że Europejczykowi do głowy nie przyjdzie, iż mogą być karane. Jamie Harron ze Szkocji został skazany na 3 miesiące więzienia za przypadkowe dotknięcie biodra innego mężczyzny.

d8zxfg8

Inny Brytyjczyk, David Haigh spędził w więzieniu 22 miesiące po tym, jak nie wyszedł mu biznes, a miejscowi partnerzy oskarżyli go o oszustwo. Co więcej, pozwolił sobie na skrytykowanie partnerów i ich kraju w mediach społecznościowych. Ostatecznie wyszedł na wolność po interwencji z Londynu i ułaskawieniu przez władcę Dubaju.

Więzienie niedaleko Abu Dabi, w którym przetrzymywany jest Artur Ligęska

Więzienie Al Wathba niedalego Abu Dabi, w którym przetrzymywany jest Artur Ligęska google maps
Więzienie Al Wathba niedalego Abu Dabi, w którym przetrzymywany jest Artur Ligęska (google maps)

Rasizm i przemoc to codzienność

Więźniowie, którzy przeszli przez zakłady karne w Emiratach Arabskich, mówią o strasznych warunkach, na które skarży się też Ligęska. Zatłoczone cele, złe warunki higieniczne, niedostateczne wyżywienie czy brak opieki medycznej, to tylko część problemów.

d8zxfg8

W zakładach karnych panuje nieprawdopodobny wręcz rasizm. Na spodzie tej hierarchii są skazańcy z krajów azjatyckich, takich jak Filipiny, Bangladesz czy Pakistan. Na szycie znajdują się więźniowie arabscy, a Europejczycy są gdzieś pośrodku. Sposób traktowania więźniów, a zwłaszcza tych z Azji, szokuje nawet "uprzywilejowanych" Arabów.

Iyad el-Baghdadi trafił do więzienia za głoszenie prodemokratycznych myśli. W swoich wspomnieniach opisał, jak 50 mężczyzn z Bangladeszu tłoczyło się w celi przeznaczonej dla 10 ludzi. Azjaci są regularnie bici przez strażników. Policzkowanie więźniów i inne formy przemocy ze strony funkcjonariuszy są normą. Arabowie rzadziej są jej ofiarami, ale nie są bezpieczni.

Baghdadi wspomina o Egipcjaninie przykutym do słupa na dziedzińcu i pobitym za "obrażenie" strażnika. Sam uniknął raz ciosu, bo zdążył odezwać się po arabsku. Strażnik chciał go uderzyć, bo uznał za Azjatę z powodu ciemniejszego odcienia skóry niż u większości mieszkańców Bliskiego Wschodu. Powszechne są też gwałty, zwłaszcza na młodych więźniach. Ofiarą bicia i przemocy seksualnej ze strony strażników i policjantów padł nawet Haigh.

d8zxfg8

Rząd może upomnieć się o Polaka

Jak dowiedziała się Wirtualna Polska, Ligęska znajduje się w więzieniu Al Wathba w Abu Dabi. Oficjalnie warunki są tam zupełnie niezłe, więźniowie otrzymują ubrania i trzy posiłki dziennie. W jest ryż, pieczywo, humus i curry, a nawet owoce. Mogą też dostać od rodziny pieniądze na zakupy w sklepiku, a na miejscu jest lekarz, dentysta i fryzjer.

Podróżując łatwo nieświadomie złamać prawo. Zobacz, za jakie leki można trafić do więzienia

To teoria. Baghdadi opisał rzeczywistość. Na skutek diety i stresu schudł tak bardzo, że musiał kupić ubranie. Spodnie nabyte po bardzo zawyżonej cenie były jednak tak słabe, że podarły się już pierwszego dnia. Z kolei dostępne artykuły spożywcze są bardzo złej jakości i również kosztują majątek. Warunki są tak złe i szokujące, że załamują się nawet więźniowie należący do grupy "uprzywilejowanych".

d8zxfg8

W dniach 13-14 lutego w Polsce odbędzie się organizowany przez USA szczyt bliskowschodni. Do Warszawy przylecieć ma oficjalna delegacja ze ZEA na czele z szefem dyplomacji Abdullahem bin Zayedem, synem założyciela emiratów, sułtana al Nahyana. To świetna okazja, żeby upomnieć się o Polaka. MSZ informuje jedynie, że sprawą się zajmuje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d8zxfg8

Podziel się opinią

Share
d8zxfg8
d8zxfg8
Więcej tematów