Partyjna prymuska

Sympatyczna, profesjonalna, o ekonomii mówi prostym językiem – taka ma być nowa twarz PiS. Co prawda Aleksandra Natalli-Świat łatwo się wkurza, lecz nigdy przed kamerami.

Najważniejsza kobieta w PiS? – Ola – bez wahania odpowiada Adam Lipiński, poseł Prawa i Sprawiedliwości. – Mam do niej ogromne zaufanie.

– To nasza prymuska – ocenia inny poseł PiS. – Otwarta na argumenty, rzeczowa, unika zwad. W partii zajmuje się nie tylko ekonomią, ale także ocieplaniem naszego wizerunku. – Ma dobry odbiór medialny, bo nie ma twarzy polityka partykularnego – precyzuje Adam Lipiński.

O 49-letniej Aleksandrze Natalli-Świat mówi się „szara eminencja”. Jarosław Kaczyński rozmawia z nią o niemal każdym ekonomicznym drobiazgu i to z nią konsultował się miesiąc temu przed spotkaniem z Donaldem Tuskiem. Tuż po nim zamiast do dziennikarzy pobiegł do pani poseł Aleksandry. To ona błyszczy ostatnio podczas konferencji prasowych, komentuje stan gospodarki i proponuje zmiany budżetowe.

Bez ślepej trzymanki

Natalli-Świat posłanką PiS jest dopiero trzy lata, a już w styczniu została wiceprezesem partii. W tajnym głosowaniu pokonała Zbigniewa Ziobrę i Marka Kuchcińskiego. Wrocławscy działacze ugrupowania cieszyli się, bo zastąpiła Kazimierza Michała Ujazdowskiego, który – nim odszedł z PiS – w Warszawie nie miał za dużo do powiedzenia.

Gdy w 2005 roku debiutowała w poselskich ławach, spadła na nią prestiżowa funkcja szefowej komisji finansów publicznych. Dwa lata później w wyborach – startując z drugiego miejsca wrocławskiej listy – brawurowo obroniła mandat poselski.

Błyskawiczną karierę zawdzięcza ciężkiej pracy, lojalności i umiejętności opowiadania prostym językiem o ekonomii. – Nie trzymam się ślepo swoich racji – tłumaczy posłanka. – I nie lubię, gdy ktoś mi przytakuje, nie wiedząc, o czym mówię.

Z zamiłowania do dyskusji stworzyła przed ostatnimi wyborami salon intelektualny. Zamknięte spotkania wrocławskiej prawicy odbywają się do dziś przy ciastkach oraz kawie w Klubie Muzyki i Literatury. – Jest nas około 40 osób, poruszamy różne tematy, na przykład rola i kondycja mediów publicznych, polsko-niemieckie stosunki. Temat ekonomiczny był chyba tylko jeden – wspomina Natalli-Świat.

Z założenia salon nie jest partyjny, ale lewicowcom wstęp wzbroniony. Rozmowy inicjuje główny gość spotkania. Gdy był nim Bronisław Wildstein, zabrakło krzeseł.

W kuluarach mówi się też, że gdyby nie Lipiński, wierny członek Porozumienia Centrum, potem PiS, Natalli-Świat nie zaszłaby tak daleko. – Wiadomo, że ktoś kogoś wspiera, gdy widzi, że ta osoba się nadaje, a to zdolna dziewucha – wyjaśnia Lipiński, który Natalli-Świat zna od 30 lat. Razem studiowali w Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, pod koniec lat 70. wciągnął ją do Studenckiego Komitetu Solidarności. – Roznosiłam bibułę jak wszyscy – wspomina posłanka. Organizowała też protesty, domagała się usunięcia z programu nauczania ekonomii politycznej.

Swój antykomunizm wyniosła z domu: rodzina babci od strony matki była zesłana do Kazachstanu, a jeden z braci babci został zamordowany w Katyniu. Dziadek był legionistą. Nazwisko Natalli pochodzi od włoskich przodków ojca. Świat – po mężu, absolwencie filologii polskiej.

Po studiach pracowała we wrocławskich oddziałach GUS i PAN. W latach 90. zajmowała coraz wyższe urzędnicze stanowiska, była między innymi sekretarzem ówczesnego prezydenta Wrocławia Bogdana Zdrojewskiego (obecnie minister kultury), potem zasiadała w radach nadzorczych przedsiębiorstw komunalnych i samorządowych.

Jednocześnie toczyło się jej nieśpieszne życie partyjne. W 1990 roku związała się z partią Jarosława Kaczyńskiego Porozumienie Centrum, lecz gdy ugrupowanie zaczęło podupadać, skoczyła w bok i wstąpiła do Porozumienia Polskich Chrześcijańskich Demokratów. – Ola z PC odeszła bez animozji, nadal współpracowaliśmy – zapewnia Lipiński.

Jarosław Kaczyński też nigdy nie stracił do niej sympatii. Przeciwnie – ta rosła, by zaowocować w 2005 roku propozycją startowania do Sejmu z listy PiS. Oprócz poglądów panią wiceprezes z prezesem łączy miłość do kotów. Zapytana o ulubioną postać książkową Natalli-Świat odpowiada: Garfield*. – Podoba mi się jego podejście do życia, tak jak on lubię spać – wyjaśnia. Nie koty jednak kolekcjonuje: – Mam zbiór ponad 200 figurek... myszek. Jest wśród nich regionalna, ręcznie malowana we wzory kaszubskie – opowiada posłanka.

Dwie twarze

Partyjna prymuska ma i wady. – Olka jest sympatyczna, ale lepiej jej wychodzą występy przed kamerami, poza nimi się wkurza, zdarza się jej rozpłakać – zdradza jeden z posłów. – Tak szybko wybucham, jak szybko się uspokajam – broni się Natalli-Świat. Zresztą nie przywiązuje wagi do szczegółów. Na jednej z konferencji prasowych wezwała na spotkanie w sprawie kryzysu Komisję Nadzoru Bankowego, a ta nie istnieje od stycznia.

Gdy o Zbigniewie Chlebowskim z PO powiedziała, że był za mało aktywny, on się odwdzięczył, nazywając ją ekonomiczną konserwatystką i tubą PiS. – Ekonomiczna konserwatystka? A co to niby znaczy? – pyta Natalli-Świat. – Na pewno nie trzymam się starych, utartych sposobów, ale też nie wyważam otwartych drzwi.

I nie musi, bo przynajmniej te w PiS stoją przed nią otworem. Jeden z posłów partii wyjawił nam: – Ola pracuje na naszą nową twarz: merytoryczną i ekspercką. Dla partii taki wizerunek to krok w stronę władzy.

Judyta Sierakowska * - Bohater komiksów Jima Davisa: tłusty, leniwy, rudy kocur, którego ulubionym zajęciem jest wylegiwanie się przed telewizorem i pożeranie lasagne. Imię odziedziczył po dziadku rysownika, który z kolei był tak nazwany dla upamiętnienia prezydenta USA Jamesa Garfielda

Wybrane dla Ciebie
Karol III rozbawił Trumpa. Monarcha pozwolił sobie na uszczypliwości
Karol III rozbawił Trumpa. Monarcha pozwolił sobie na uszczypliwości
Wypadek na Mokotowie. Media: W jednym z aut była posłanka
Wypadek na Mokotowie. Media: W jednym z aut była posłanka
Owsiak o zbiórce Łatwoganga. Nawiązał do początków WOŚP
Owsiak o zbiórce Łatwoganga. Nawiązał do początków WOŚP
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu jest Łukasz Michnik
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu jest Łukasz Michnik
Jak Amerykanie pomogli uwolnić Poczobuta. "Był na szczycie listy".
Jak Amerykanie pomogli uwolnić Poczobuta. "Był na szczycie listy".
To nie koniec przymrozków. Są ostrzeżenia IMGW
To nie koniec przymrozków. Są ostrzeżenia IMGW
Są najnowsze prognozy na majówkę. Temperatury znacznie wzrosną
Są najnowsze prognozy na majówkę. Temperatury znacznie wzrosną
Brak "efektu Czarnka". Poparcie dla PiS topnieje
Brak "efektu Czarnka". Poparcie dla PiS topnieje
Nawrocki stawi się w prokuraturze? Bogucki odpowiada
Nawrocki stawi się w prokuraturze? Bogucki odpowiada
Działo się w nocy. Historyczne przemówienie Karola III w Kongresie
Działo się w nocy. Historyczne przemówienie Karola III w Kongresie
"To jest skandal". Media: Nauczyciele wzburzeni, możliwy strajk
"To jest skandal". Media: Nauczyciele wzburzeni, możliwy strajk
Porażka demokratów w Senacie. Trump zachowa swoje uprawnienia
Porażka demokratów w Senacie. Trump zachowa swoje uprawnienia