Trwa ładowanie...

Niepewność w rządzie przed rekonstrukcją. Tusk nie odkrywa kart, koalicjanci zapowiadają sprzeciw

Zapowiedziana na piątek rekonstrukcja rządu nie została dotychczas potwierdzona liderom koalicji - dowiaduje się WP. Współpracownicy premiera nie wykluczają, że zmiany mogą wyjść poza ministrów, którzy walczą o mandat europosła. Trzecia Droga i Lewica nie chcą o tym słyszeć. Na giełdzie nazwisk doszło do roszad.

Donald Tusk zapowiedział rekonstrukcję na najbliższy piątek, ale koalicjanci dotychczas nie dostali potwierdzenia tej datyDonald Tusk zapowiedział rekonstrukcję na najbliższy piątek, ale koalicjanci dotychczas nie dostali potwierdzenia tej datyŹródło: PAP
d1s1fra
d1s1fra

Według nieoficjalnych informacji Wirtualnej Polski, do poniedziałkowego popołudnia liderzy partii koalicyjnych nie dostali potwierdzenia od premiera, że zmiany w rządzie zostaną przeprowadzone w piątek.

Donald Tusk wskazał taką datę 25 kwietnia. "Po krótkiej (mam nadzieję) przerwie wymuszonej chorobą, ruszamy ostro do roboty. 7 maja Europejski Kongres Gospodarczy, gdzie razem z Ursulą von der Leyen przedstawimy plan dla Europy, 10 maja rekonstrukcja rządu, a jeszcze dziś ogłoszenie planu pomocy dla rolników" - napisał w mediach społecznościowych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Tusk oddał pole". Wskazała komunikacyjną porażkę koalicji

Czekają na informacje od Tuska

Współpracownicy premiera nieoficjalnie informują, że "wszystko wskazuje na to, że data zostanie utrzymana". To jednak nie przekonuje wszystkich w koalicji.

d1s1fra

- Byłbym ostrożny z terminami - mówi jeden z ważnych polityków obecnej większości. - Nie mam potwierdzenia daty i nie znam szczegółów - dodaje inny. - Uważam, że zmiany powinny być przeprowadzone później, po wyborach europejskich - wskazuje kolejny.

Żaden z naszych rozmówców, którzy reprezentują mniejszych koalicjantów, nie ukrywa irytacji brakiem znajomości szczegółów rekonstrukcji. Tym bardziej, że w kuluarach krążą plotki o "szerokich zmianach", które mogą wyjść poza kandydatów do Parlamentu Europejskiego.

Wśród ważnych polityków Koalicji Obywatelskiej i Lewicy najsłabsze noty w kuluarach zbiera Ministerstwo Klimatu i Środowiska, dlatego to Paulina Hennig-Kloska jest wyjątkowo często wskazywana jako minister do wymiany. Koalicjanci zarzucają jej zbyt słabe tempo prac. Na drugim miejscu "do wymiany" typowany jest minister rolnictwa Czesław Siekierski z PSL, w przypadku któremu koledzy zarzucają "brak energii i chemii z otoczeniem premiera". Z kolei politycy Trzeciej Drogi bez wahania wskazują na ministrę przemysłu Marzenę Czarnecką jako "konieczną" do wymiany.

Wzajemny klincz koalicjantów

Koalicyjne typowanie kolegów do wymiany w rządzie na razie kończy się w kuluarach. Oficjalnie Donald Tusk i liderzy pozostałych partii koalicyjnych nie mieli okazji, by wspólnie omówić zakres rekonstrukcji rządu, ale to temat, który budzi napięcia. Rozmówcy WP z PSL, Polski 2050 i Lewicy podkreślają, że podtrzymują dotychczasowe rekomendacje do rządu i nie wyobrażają sobie, żeby premier ogłosił im decyzje.

d1s1fra

- Koalicja jest trudna, więc musimy szukać porozumienia, bo akcja zawsze rodzi reakcję. Premier wyrzuci jednemu z koalicjantów ministra lub wiceministrów bez akceptacji, to będzie musiał liczyć się z blokowaniem projektów ustaw. Nie wierzę, że do tego dojdzie, bo na pewno się porozumiemy. Tym bardziej że konieczne jest przyspieszenie - mówi ważny polityk sejmowej większości.

Piętrowa układanka w koalicji, ze względu na skomplikowanie, może się więc ograniczyć wyłącznie do ministrów, którzy wybierają się do Brukseli. Wysłanie Marcina Kierwińskiego, Borysa Budki i Bartłomieja Sienkiewicza na jedynki list wyborczych nie budzi entuzjazmu w Polsce 2050 i Lewicy. Przedstawiciele tych ugrupowań w kuluarach krytykują taki ruch, twierdząc, że nie podoba się to wielu wyborcom, którzy oczekują ciężkiej pracy, a nie zmiany resortów na Brukselę.

Karuzela nazwisk

Pewności w sprawie zmian w rządzie nie mają również politycy Koalicji Obywatelskiej. Z informacji WP wynika, że znacząco skróciła się lista kandydatów na ministra kultury. Obecnie największe szanse na przejęcie resortu po Bartłomieju Sienkiewiczu ma wiceminister Andrzej Wyrobiec, dużo mniejsze szanse ma Paweł Kowal, a pod uwagę nie jest już brana Małgorzata Kidawa-Błońska.

d1s1fra

Według źródeł WP wciąż najpoważniejsze szanse na objęcie MSWiA ma Tomasz Siemoniak. Obecnie poważnie analizowany jest wariant jego przejścia, co oznacza konieczność znalezienia nowego ministra-koordynatora służb specjalnych. Do tego stanowiska coraz częściej w Koalicji Obywatelskiej wymieniany jest szef gabinetu politycznego premiera Paweł Graś. - Na pewno jest brany pod uwagę do jednego z twardych resortów, ale ostatecznej decyzji nie ma - przyznaje nieoficjalnie ważny polityk PO.

W partii Donalda Tuska największa niepewność dotyczy nowego ministra aktywów państwowych. W ostatnich godzinach najczęściej wskazywani są obecny wiceminister Robert Kropiwnicki lub posłanka Agnieszka Pomaska, która jeszcze w opozycji śledziła sprawę fuzji Orlenu z Lotosem, wskazując na możliwe nieprawidłowości.

Za wymianę kolejnego ministra chce odpowiadać PSL, wskazując następcę Krzysztofa Hetmana w fotelu ministra rozwoju i technologii. Obecnie na giełdzie nazwisk największe szanse ma Krzysztof Paszyk, szef klubu PSL-Trzecia Droga. W kuluarach nie padają otwarte żądania wymiany ministrów z ramienia Lewicy.

Dyskusja o urlopach wiceministrów na czas kampanii

Rozmówcy WP nieoficjalnie przyznają, że Trzecia Droga i Lewica nie godzą się na narzucenie urlopów dla wiceministrów, którzy startują do Parlamentu Europejskiego. O takim rozwiązaniu mówili współpracownicy premiera, przekonując, że startujący ministrowie podadzą się do dymisji, a wiceszefowie resortów wezmą urlopy.

d1s1fra

Koalicjanci mówią o konieczności rozdzielenia pracy od agitacji, ale na własnych zasadach. Oczekują, że jeśli ich wiceministrowie będą prowadzili kampanię, to wezmą urlop, ale nie chcą zaakceptować zasady urlopu na cały okres z góry. - Nikt niczego nie będzie nam narzucał - mówi jedna z osób, które kandydują. - Donald Tusk może taką zasadę wprowadzić w Koalicji Obywatelskiej - twierdzi drugi rozmówca.

Patryk Michalski, dziennikarz Wirtualnej Polski

Napisz do autora: patryk.michalski@grupawp.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d1s1fra
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1s1fra
Więcej tematów