Trwa ładowanie...
d48tj1y

"Nie jest hrabią!". Kandydat na prezydenta i tytuł szlachecki

Jan Zbigniew Potocki marzy o fotelu prezydenta Polski, ale na razie na przeszkodzie stanęła mu nie tylko Państwowa Komisja Wyborcza, ale także przedstawiciele słynnego rodu. "Wcale nie jest hrabią" - przekonują.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jan Zbigniew Potocki
Jan Zbigniew Potocki (Wikimedia Commons CC BY, Fot: Kontrola)
d48tj1y

Czy Jan Zbigniew Potocki - jeden z najbardziej osobliwych kandydatów na prezydenta Polski - nie powinien przedstawiać się jako hrabia herbu Pilawa? "Nie ma on nic wspólnego z rodziną Potockich znaną od stuleci w dziejach Królestwa i Rzeczypospolitej Polskiej" - napisał w oświadczeniu przesłanemu redakcji "Rzeczpospolitej" Marek Potocki - głowa linii łańcuckiej Potockich.

Przedstawiciel Potockich podkreślił, że tytułowanie kandydata hrabią jest błędem. Stwierdził, że nie łączą ich żadne więzy rodzinne. "W sposób bezprawny i oszukańczy przedstawia się, używając tytułu szlacheckiego, dając w ten sposób do zrozumienia, iż jest członkiem naszej rodziny. Nie jest" - napisał prost Marek Potocki.

To jednak nie zraża pretendenta do prezydenckiego fotela, który - przypomnijmy - obiecuje wypłacać każdej rodzinie w Polsce 5 tys. zł miesięcznie. - To oczywiste, że posiadam tytuł hrabiowski. Niech pan Potocki zajrzy w dokumenty - powiedział dziennikarzom Jan Zbigniew Potocki.

d48tj1y

Zobacz też: Tusk: nie widzę powodu, dla którego Duda miałby nagle stać się mężczyzną

Przeczytaj też: Kaczyński o Tusku: doprowadził do zniszczenia jakichkolwiek zasad

Jednak - jak zauważa "Rz" - związki kandydata ze znanym rodem kwestionują również genealodzy. Marek Jerzy Minakowski, autor bazy potomków Sejmu Wielkiego, wyjaśnia, że w przypadku przywłaszczeń tytułów prawnie rodzina nie może wiele zrobić. Od niemal 100 lat państwo polskie nie uznaje bowiem tytułów arystokratycznych.

d48tj1y

Tymczasem Jan Potocki ma na głowie inne problemy. Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła nieprawidłowości w jego zawiadomienia o utworzeniu komitetu. Wątpliwości wzbudziła autentyczność części wymaganych podpisów.

Wybory prezydenckie. Jest nieoczekiwany kandydat

Jan Zbigniew Potocki uważa się za spadkobiercę dziedzictwa działających w Wielkiej Brytanii prezydentów na uchodźstwie. Twierdzi, że w Polsce wciąż powinna obowiązywać konstytucja kwietniowa z 1935 roku, nie zaś ta, którą Sejm przyjął w 1997 roku.

Co ciekawe, ewentualne wybory prezydenckie nie byłyby debiutem dla Potockiego. Polityczny oryginał startował bowiem w ostatnich wyborach na prezydenta Warszawy. Zajął w nich przedostatnie miejsce, uzyskując poparcie 2117 wyborców.

d48tj1y

Źródło: "Rzeczpospolita"

d48tj1y

Podziel się opinią

Share

d48tj1y

d48tj1y
Więcej tematów