Trwa ładowanie...
dwu8n4d
Mocne słowa Julii Przyłębskiej. Jest reakcja. "Nie mamy pani płaszcza i co pani nam zrobi?"

Mocne słowa Julii Przyłębskiej. Jest reakcja. "Nie mamy pani płaszcza i co pani nam zrobi?"

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska skrytykowała wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i nazwała go "rażącym naruszeniem prawa". W programie "Newsroom WP" prof. Renata Mieńkowska-Norkiene przypomniała, że wyrok ten uderza w tzw. sędziów-dublerów, którzy zasiadają w TK. Zdaniem ETPC naruszają oni prawo do rzetelnego procesu. - Sytuacja, w której się znaleźliśmy to jest po prostu sytuacja chaosu prawnego. Trybunał Konstytucyjny ustami Julii Przyłębskiej mówi, że nie zamierza respektować elementarnych zasad, na które się umawialiśmy w ramach UE i Rady Europy. To powiedzenie polskim obywatelom: nie jesteście chronieni i ja do tego przyłożę rękę - podkreśliła prof. Renata Mieńkowska-Norkiene z Uniwersytetu Warszawskiego. Na słowa prowadzącego Patrycjusza Wyżgi, który przywołał cytat: "Nie mamy pani płaszcza i co pani nam zrobi?", odpowiedziała: - Też mi to przyszło do głowy.

Europejski Trybunał Praw CzłowiekaRozwiń

Transkrypcja:

Europejski Trybunał Praw Człowieka - o tym chciałbym pomówić, od tego zacząć, pani profesor. Polska naruszyła, według tego Trybunału, prawo do rzetelnego procesu. Słyszała pani, co powiedziała prezes Julia Przyłębska odnośnie tej decyzji Trybunału Praw Człowieka? Tak, to był bardzo ciekawy komentarz, dlatego że pani prezes Przyłębska powiedziała, że nas to orzeczenie nie obowiązuje. I teraz, że Europejski Trybunał Praw Człowieka przekroczył swoje kompetencje i teraz mnie to bardzo ciekawi. To jest rażące naruszenie prawa, nawet dodała. Tak, tylko mnie ciekawi, na podstawie czego pani Julia Przyłębska.. Na podstawie swojej najlepszej wiedzy prawniczej, jestem przekonany. A to ciekawe, bo artykuł 9 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej mówi bardzo wyraźnie, że Polska przestrzega obowiązującego ją prawa międzynarodowego. A zatem pani Przyłębska się po prostu myli i co więcej chyba nie przeczytała polskiej Konstytucji. Zresztą nie po raz pierwszy wyciągam tego typu wniosek, powiedziałabym, z tego co mówi pani Julia Przyłębska. Nie, oczywiście, że podlegamy systemowi Europejskiej Konwencji Praw Człowieka od 28 lat. Jest to prawo międzynarodowe, które nas obowiązuje na mocy artykułu 9 polskiej Konstytucji i jest to prawo, w ramach którego oczywiście Europejski Trybunał Praw Człowieka jest organem sądowym, który zresztą w wielu polskich sprawach już orzekał, i my co do zasady respektowaliśmy orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. I powinniśmy to robić zdecydowanie. W świetle tego orzeczenia ostatniego mamy do czynienia z sytuacją, w której - jeszcze co prawda są trzy miesiące na to, żeby Wielka Izba podjęła ostateczną decyzję, ale jest małe prawdopodobieństwo, że nawet jeśli odwoła się którakolwiek ze stron, że decyzja będzie inna, ponieważ w tym orzeczeniu, z którym mamy do czynienia, była jednomyślność. A zatem nie wyobrażam sobie, żeby Wielka Izba cokolwiek zmieniła, więc za 3 miesiące ten wyrok się uprawomocni, jeżeli nawet będzie odwołanie. Natomiast ja chciałabym tylko powiedzieć, że w tej sytuacji oznacza to, że każdy wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który zapadnie w przyszłości w związku z jakąkolwiek sprawą z udziałem któregokolwiek z sędziów dublerów, a najpewniej i można wyciągnąć szeroko powiedzmy szeroką taką interpretację, że każdy wyrok Trybunału Konstytucyjnego będzie po prostu nielegalny, ponieważ ci sędziowie dublerzy to są sędziowie wybrani nielegalnie, nieprawomocnie. Co więcej, w tych wyrokach, które już zapadły też, jeżeli strony będą o to wnioskowały, też na mocy polskiego prawa będzie można dochodzić, strony będą mogły złożyć wniosek o to, żeby uznać taki wyrok za niebyły. No właśnie, pani profesor, to dobrze, że pani o tym mówi, bo mnie zastanawia, co tak naprawdę mnie to obchodzi. To znaczy można taką publicystyczną tezę postawić, może pani profesor o tym mówić i ja się będę z przyjemnością w pani słowa wsłuchiwał, tylko co z tego w praktyce wynika? Bo skoro pani prezes, nie wiem, rządzący, władza wykonawcza w Polsce powie: nie, my się tym kompletnie nie przyjmujemy, nie jest tak, nie. Nie mamy pani płaszcza i co pani nam zrobi? Właśnie dokładnie to sformułowanie "nie mamy płaszcza i co pan nam zrobi" to jest coś, co mi też przyszło do głowy, oczywiście kiedy myślałam o tych słowach pani Julii Przyłębskiej. To jest tak, że to niesie ze sobą konsekwencje prawne, ale oczywiście my niejednokrotnie już mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której Prawo i Sprawiedliwość czasami ustami swoich polityków, a czasami ustami swoich ludzi w innych miejscach, na przykład w tym przypadku pani Przyłębskiej, właśnie mówiło o rzeczach, które zupełnie nie mają pokrycia ani w rzeczywistości prawnej, ani w rzeczywistości związanej z wykonywaniem prawa. Więc szczerze mówiąc, jest w tej sytuacji takie domniemanie, że jeżeli strony będą chciały w polskich sądach na przykład dochodzić swoich praw, to prawdopodobnie będą tych spraw dochodziły. Albo w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. Bo pamiętajmy, że te sprawy, które teraz będą znowu z udziałem sędziów dublerów, one znowu mogą wylądować w Europejskim Trybunale Praw Człowieka, jeżeli polska strona, czyli Trybunał Konstytucyjny, będzie szedł w zaparte. I znowu tych wyroków będzie więcej. I osoby, które w tych wyrokach usłyszą jakieś konkretne decyzje Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, będą miały uzasadnione oczekiwania, legitimate expectations, żeby ich prawa były po prostu przestrzegane. Szczerze mówiąc, ta sytuacja, z którą mamy w tej chwili do czynienia, jest to po prostu sytuacja absolutnego chaosu prawnego, ale nade wszystko to jest taka sytuacja, w której po prostu Trybunał Konstytucyjny ustami Julii Przyłębskiej - a właściwie ona, no bo tam jest parę osób, które pewnie jeszcze ma jakąś elementarną trzeźwość podchodzenia do prawa w Polsce i prawa międzynarodowego - ale mówi, że absolutnie nie zamierza respektować jakichkolwiek elementarnych zasad, na które się umawialiśmy i w ramach Unii Europejskiej, i w ramach Rady Europy, czy systemu Rady Europy i w ramach Organizacji Narodów Zjednoczonych. Jest to coś, co w zasadzie jest pewnego rodzaju powiedzeniem też polskim obywatelom, że nie jesteście chronieni i ja przyłożę do tego swoją rękę. Więc polscy obywatele powinni w tej chwili naprawdę głęboko zastanowić się nad tym, czy ta władza rzeczywiście przestrzega ich absolutnie elementarnych praw. To zresztą potwierdził Adam Bodnar, kiedy odnosił się właśnie do kwestii tego orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.
dwu8n4d
dwu8n4d
Więcej tematów