Zbigniew Ziobro na celowniku prokuratury. W ostatnich dniach trwa gorąca debata nad uchyleniem immunitetu byłego ministra sprawiedliwości. W czwartek, jeszcze przed rozpoczęciem obrad sejmowej komisji regulaminowej, przy ul. Wiejskiej pojawił się reporter Wirtualnej Polski. Zapytaliśmy parlamentarzystów, co sądzą o całej sprawie.
Od rana na korytarzach Sejmu czuć było napięcie. Reporter WP Jakub Bujnik rozmawiał z posłami przed sejmową komisją regulaminową o to, czy Zbigniew Ziobro powinien wrócić do Polski i sam zrzec się swojego immunitetu. Dodatkowo wątek wyjazdu na Węgry byłego ministra sprawiedliwości wzbudził ostatnio podejrzenia wśród polityków KO, że w przypadku uchylenia jego immunitetu, Ziobro będzie próbował ubiegać się tam o azyl polityczny, jak zrobił to jego dawny współpracownik Marcin Romanowski.
- Jeżeli ma honor i wiarę w swoją niewinność, to powinien zrzec się immunitetu. Mówimy o tym, że wszyscy są równi wobec prawa. Jeżeli ma czas i takie możliwości, że spotyka się z premierem Węgier, przebywa na Węgrzech, unika pracy w Sejmie, no to powinien się zreflektować i stanąć przed komisją, a jutro na posiedzeniu Sejmu, albo zrzec się immunitetu - stwierdził Paweł Bliźniuk z KO.
- To jest osobista decyzja pana ministra Ziobry, który jest człowiekiem ciężko chorym, śmiertelnie chorym, dlatego pan Zbigniew Ziobro sam zadecyduje czy się pojawi czy nie - dodał Rafał Bochenek z PiS.
- Niewinni ludzie nie boją się sądów, tylko wiedzą, że tą swoją niewinność udowodnią. Zobaczymy czy pan Ziobro nie jest miękiszonem - przyznał Dariusz Wieczorek z Lewicy.
Dla części parlamentarzystów Ziobro powinien sam zrzec się immunitetu i stanąć przed wymiarem sprawiedliwości. Z kolei PiS dalej podkreśla, że stan zdrowotny Ziobry nie pozwoli mu na przejście przez ewentualne sprawy procesowe. Więcej w materiale wideo.