Trwa ładowanie...
d2qpwsc
Masowe testy na koronawirusa w Polsce? Nieoczywista odpowiedź specjalistki

Masowe testy na koronawirusa w Polsce? Nieoczywista odpowiedź specjalistki

Testowanie wszystkich mieszkańców na obecność przeciwciał prowadzą samorządowcy ze Szczuczyna. Czy to przykład dla całej Polski? - Na takie testowanie przyjdzie czas. W tym momencie przez nasz kraj przetacza się absolutne tsunami zakażeń - powiedziała w programie "Newsroom" WP dr Matylda Kłudkowska, wiceprezes Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych. - To nie jest fala, bo fala była jesienią - podkreśliła. Zdaniem rozmówczyni Agnieszki Kopacz to nie jest moment na akcję masowych testów mimo zwiększenia średniej liczby badań przeprowadzanych w laboratoriach w porównaniu z początkiem pandemii. - Teraz chodzi o szukanie samego wirusa, a nie przeciwciał - wyjaśniła dr Kłudkowska. Pytana o testowanie dzieci, ekspertka zauważyła, że badania próbek ze śliny będą łatwiej akceptowane przez najmłodszych. - Bez testowania dzieci nie będziemy mieli pełnego obrazu sytuacji - stwierdziła.

Pani doktor, czy powinniśmy powszeRozwiń

Transkrypcja:

Pani doktor, czy powinniśmy powszechnie testować obywateli na obecność koronawirusa, na przykład na obecność przeciwciał, jak to się działo chociażby w Szczuczynie, którego burmistrz w naszym programie mówił o tym pomyśle i o tym, że jego mieszkańcy są tak testowani. Pani redaktor, myślę, że na takie testowanie przyjdzie jeszcze czas. Proszę zobaczyć, co się w tym momencie dzieje. Przez nasz kraj przetacza się absolutne tsunami - to nie jest fala. Fala to była kiedyś, to była jesienią. Teraz przetacza się absolutne tsunami tych zakażeń. My owszem wykonujemy więcej testów, to fakt. Przepustowość laboratoriów się zwiększyła i to też jest absolutnie fakt. Natomiast to nie jest moment, w którym można ewentualnie prowadzić takie badania, dlatego że my nie będziemy wykrywać przeciwciał u osób, które w tym momencie są chore na COVID, bądź są zakażone wirusem SARS-CoV-2. Czyli, panie doktor, testy PCR przede wszystkim? Testowanie w takiej formie. W tym momencie, pani redaktor, tylko i wyłącznie testy PCR i testy antygenowe. To są te dwa rodzaje testów, którymi my możemy szukać w tym momencie samego wirusa, a nie przeciwciał, jak ma to miejsce w przypadku tak badań serologicznych. Tutaj mamy jasność. Pani doktor, co z testowaniem dzieci? Bo wiemy, że coraz więcej dzieci jest zakażonych koronawirusem. Czy powinniśmy też testować dzieci i pytanie czy to powinno się odbywać też jak w przypadku dorosłych, że tam mocno tym patyczkiem trzeba będzie to dzieci testować, czy wystarczy tylko ślina? Bardzo mnie to zastanawia, dlaczego my w Polsce jeszcze nie wprowadziliśmy badań ze śliny. Dlatego że badania ze świata czy wyniki badań ze świata, które do nas spływają, potwierdzają, że czułość badań przeprowadzanych metodą PCR z wymazu z nosogardła czy ze śliny jest absolutnie porównywalna. My nic nie tracimy, my nie tracimy na jakości badania, ale zyskujemy coś, co jest w tym momencie niebagatelne, czyli łatwość pobierania tego materiału, co szczególnie u małych dzieci, domyślacie się państwo, że jest w tym momencie bardzo istotne. Bo pobranie śliny a wymazu z nosogardła, czyli grzebanie tą wymazówką aż pojawią się świeczki w oczach, bo tak określamy ten moment, w którym wymaz jest pobrany prawidłowo. No to dla dziecka nie jest to - to dla dorosłego nie jest przyjemna procedura, a co dopiero dla malucha. Widzimy, że są zachorowania u dzieci, są zachorowania w przedszkolach, są zachorowania w szkołach. Dlatego bez testowania dzieci też nie będziemy mieli pełnego obrazu tego, co się dzieje w naszym kraju.
d2qpwsc
d2qpwsc
Więcej tematów