Kolejni posłowie PiS stracą immunitety?Media: wnioski podpisane
Minister Waldemar Żurek podpisał wnioski o uchylenie immunitetów Łukasza Mejzy i Antoniego Macierewicza - podały "Fakty" TVN. To efekt spraw drogowych opisanych przez media.
Co musisz wiedzieć?
- Według "Faktów" TVN minister Waldemar Żurek podpisał wnioski o uchylenie immunitetów dla Łukasza Mejzy i Antoniego Macierewicza.
- Sprawa Mejzy dotyczy odmowy przyjęcia mandatu po jeździe 200 km/h na S3.
- Wobec Macierewicza chodzi o naruszenia przepisów w Warszawie, udokumentowane przez dziennikarzy.
"Fakty" TVN dowiedziały się, że minister sprawiedliwości Waldemar Żurek skierował do Sejmu wnioski o uchylenie immunitetów posłów PiS: Łukasza Mejzy i Antoniego Macierewicza.
W przypadku Mejzy chodzi o przekroczenie prędkości oparte na policyjnych ustaleniach. Macierewicz ma odpowiadać za serię wykroczeń zarejestrowanych w centrum Warszawy.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Internet o szaleńczej jeździe Mejzy. "Patoposeł w akcji"
Padły słowa o Mejzie. "To jest bardzo zły człowiek"
Dlaczego sprawa immunitetu Łukasza Mejzy wraca teraz?
Policja chciała ukarać Mejzę mandatem 2,5 tys. zł i 15 punktami karnymi za jazdę 200 km/h na S3 w okolicach Polkowic. Poseł odmówił przyjęcia mandatu, powołując się na immunitet.
Potem zadeklarował, że zrzeknie się immunitetu. Jak podkreśliła Kancelaria Sejmu, w związku z uruchomioną już wcześniej procedurą poseł nie może "w sposób skuteczny samodzielnie powiadomić o 'zrzeczeniu się immunitetu' zanim wniosek w tej sprawie formalnie nie wpłynie do marszałka Sejmu".
Kancelaria Sejmu wyjaśniała jednak, że nawet gdy polityk deklaruje zrzeczenie, konieczny jest formalny wniosek z precyzyjnym opisem czynu.
"Przepraszam. Taka sytuacja nie powtórzy się więcej - zapewniał Mejza w oświadczeniu.
Co zarzuca się Macierewiczowi?
Sprawa Macierewicza natomiast jest jeszcze z listopada ubiegłego roku. Dziennikarze "Faktu" relacjonowali, że Macierewicz miał rozmawiać przez telefon w czasie jazdy, wyprzedzać na pasach, przeciąć podwójną ciągłą i wjechać na buspas. Według ich wyliczeń suma punktów mogła sięgnąć nawet 32, co w ocenie redakcji groziłoby utratą prawa jazdy.
Poseł był pytany o sytuację TV Republika. - Moim zdaniem samochód wtedy stał - mówił, odnosząc się do wątku rozmowy przez telefon. - Zrealizuje wszystko, co będzie wynikało z konsekwencji, jeśli takie działania rzeczywiście miały miejsca - dodał.
W piątek podpis pod wnioskami złożył minister Waldemar Żurek. Według TVN24 dokumenty dotyczą dwóch różnych spraw: zdarzenia na S3 z udziałem Mejzy oraz listopadowej jazdy Antoniego Macierewicza po Warszawie. W pierwszym przypadku poseł deklarował chęć uregulowania kary, gdy tylko będzie to prawnie możliwe. W drugim - media opisywały kilka naruszeń przepisów podczas jednego przejazdu.
Źródło: TVN24