Klamka zapadła. Fundacja musiała zwrócić pieniądze za spotkania-widmo
Przeprowadzone na wniosek marszałek Małgorzaty Kidawy-Błońskiej postępowanie sprawdzające potwierdziło nienależyte wykonanie umowy - poinformowała kancelaria Senatu. Fundacja Otwarty Dialog zwróciła dotację w całości. To reakcja na informacje podane przez Wirtualną Polskę ws. "Londyńskich czwartków literackich".
"W wyniku postępowania sprawdzającego wszczętego na wniosek marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej ws. projektu 'Londyńskie Czwartki Literackie', potwierdzono nienależyte wykonanie umowy. W związku z tym umowa z oferentem Fundacją Otwarty Dialog została rozwiązana ze skutkiem natychmiastowym. Fundacja dokonała zwrotu dotacji w całości" - podała w poniedziałkowym oświadczeniu kancelaria Senatu.
Afera wokół spotkań-widmo
Senat pod przewodnictwem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej przyznał Fundacji Otwarty Dialog ponad 57 tysięcy złotych na organizację "Londyńskich czwartków literackich". W ramach dotacji do Londynu zaproszono m.in. Aleksandrę Sarnę, autorkę książek "Debil" i "Alfons" z Andrzejem Dudą i Karolem Nawrockim na okładkach.
Jak ustalił Szymon Jadczak, dziennikarz Wirtualnej Polski, w organizacji wydarzenia miało pomagać wydawnictwo Meridian Publishing Ltd, które zostało zlikwidowane przed przyznaniem środków przez Senat, a ostatnią książkę wydało w 2020 r. Jej autorem był Adam Mazguła, były wojskowy z czasów PRL i działacz Komitetu Obrony Demokracji, który zasłynął z wulgarnych wypowiedzi dotyczących polityków PiS.
"Tubki" ministra Telusa. Jest reakcja polityka PSL
Autorzy, których wpisano do wniosku o dotację, tacy jak Jakub Żulczyk czy Renata Grochal, nic o tym nie wiedzieli - ustaliliśmy. W spotkaniach w Londynie wzięli za to udział ludzie, którzy nie są pisarzami, tylko działaczami zwalczającymi PiS.
Gdy wyszło na jaw, że pieniądze podatników poszły nie na promocję literatury, jakie było założenie, a na spotkania z antypisowskimi działaczami, sytuacja wywołała oburzenie opinii publicznej.
Źródło: X, WP Wiadomości