Łukaszenka odleciał. Chce zwozić drewno do Polski

Białoruska propaganda osiągnęła kolejny poziom. Tym razem rządowe agencje szeroko rozpisują się na temat mistrzostw w rąbaniu drewna opałowego wśród dziennikarzy. Wziął w nich udział sam Łukaszenka, który "po przyjeździe osobiście zademonstrował, jak prawidłowo rąbać drewno". Wspomniał też o Polsce.

.Łukaszenka odleciał. Chce zwozić drewno do Polski
Źródło zdjęć: © Bel.Ta
Mateusz Czmiel

Informacje o wizycie białoruskiego dyktatora na mistrzostwach w rąbaniu drewna podawane są przez agencje jako "pilne". "Aleksandr Łukaszenka pokazał, jak za pomocą siekiery i młota kowalskiego wyciąć duży pokład. A potem zademonstrował doskonałe umiejętności z siekierą na mniejszej kłodzie" - opisuje agencja Bel.Ta.

Łukaszenka o Polakach, Litwinach i Łotyszach

Łukaszenka miał też "szczegółowo pouczać" uczestników mistrzostw: - Szukamy pęknięcia i szukamy punktu, w który chcemy uderzyć. I wzdłuż pęknięcia w kierunku środka. Wskazane jest cięcie tak, aby kłoda nie spadła z bloku - powiedział białoruski prezydent.

  • .
  • .
[1/2] . Źródło zdjęć: Telegram |

Rządowa agencja przypomina także, że Łukaszenka "tradycyjnie pamiętał o mieszkańcach sąsiednich krajów, gdzie teraz czasami nie wszystko jest łatwe z zasobami energetycznymi". – Łotysze, Litwini i Polacy niech sami rąbią drewno na opał – powiedział białoruski przywódca.

- Czasy nie są łatwe. Musimy pomagać naszym ludziom poza granicami naszego kraju. Tam ludzie nie mogą nawet kupić drewna opałowego, a tu bawimy się żartobliwie, rąbiąc to drewno na opał. Możemy się zorganizować i sprowadzać to drewno opałowe do granicy. Niech Litwini, Łotysze i Polacy, Ukraińcy wiedzą, że jesteśmy pokojowymi ludźmi, nie chcemy żadnej wojny. Jesteśmy gotowi wspólnie rozpalić piec i usmażyć szaszłyki - ironizował Łukaszenka.

Łukaszenka rąbie drewno dla Europy

W połowie września do sieci trafiło nagranie Łukaszenki, który wraz z biznesmenem rąbał drewno dla Europy. Dyktator na tle rozłupanych kloców drewna mówił, że "nie pozwoli im zamarznąć". Mówiąc im - miał na myśli sąsiadów - Litwę, Łotwę i Polskę. Wtedy też padły nazwiska dwóch polskich polityków.

- Najważniejsze, że w Polsce Duda i Morawiecki nie zamarzają, to nasi sąsiedzi, może się opamiętają – stwierdził potem Łukaszenka.

Kuriozalne nagranie skomentowała wówczas białoruska dziennikarka Hanna Liubakova. "Łukaszenka próbuje flirtować z Zachodem (...) Nie dajcie się nabrać. On jest dyktatorem, który zabijał i torturował obywateli oraz jest współwinny wojny" - napisała na Twitterze.

Przeczytaj także:

Spadochroniarz kontra T-80BV. Sam wysadził pancerną bestię

Wybrane dla Ciebie
Ważą się losy Hołowni. "Szanse są raczej małe"
Ważą się losy Hołowni. "Szanse są raczej małe"
Wyniki Lotto 07.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 07.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Kryzys w Pentagonie. Ciemne chmury nad Hegsethem
Kryzys w Pentagonie. Ciemne chmury nad Hegsethem
Kaczyński zarzuca Rokicie. "Niezmiernie rzadko reaguję"
Kaczyński zarzuca Rokicie. "Niezmiernie rzadko reaguję"
Zbrodnie bojowników Rosji w Afryce. Następcy grupy Wagnera zabijają i gwałcą
Zbrodnie bojowników Rosji w Afryce. Następcy grupy Wagnera zabijają i gwałcą
Człowiek Nawrockiego uderza w Tuska. Pokazał, co uchwyciły kamery
Człowiek Nawrockiego uderza w Tuska. Pokazał, co uchwyciły kamery
ICE zbiera żniwa. 75 tys. osób zatrzymanych nie miało wyroków
ICE zbiera żniwa. 75 tys. osób zatrzymanych nie miało wyroków
Wpis Tuska bije rekordy popularności. Szeroko komentowany na świecie
Wpis Tuska bije rekordy popularności. Szeroko komentowany na świecie
Port Tiemriuk ciągle płonie. Rosjanie bezradni
Port Tiemriuk ciągle płonie. Rosjanie bezradni
Groźny wypadek na Rysach. Kobieta runęła 400 metrów w dół
Groźny wypadek na Rysach. Kobieta runęła 400 metrów w dół
Niemiecki polityk: zaproponujmy Rosji powrót do handlu gazem
Niemiecki polityk: zaproponujmy Rosji powrót do handlu gazem
Tragiczny pożar klubu w Indiach. Wśród ofiar zagraniczni turyści
Tragiczny pożar klubu w Indiach. Wśród ofiar zagraniczni turyści