Kurs w stronę Moskwy. Republika Nigru daje się uwieść Rosji
Niger zrywa pakty bezpieczeństwa ze Stanami Zjednoczonymi i coraz mocniej skłania się do sojuszu z Kremlem. Niamey podąża w ten sposób śladem swoich sąsiadów. W Afryce Rosjanie zdołali już przekonać do siebie Togo, Burkina Faso, Czad, Libię, Mali, Mozambik, Republikę Środkowoafrykańską i Sudan.
25.03.2024 | aktual.: 25.03.2024 14:21
Rosja intensyfikuje swoje zabiegi o zacieśnienie więzi z rządem Nigru. Ku takiemu nowemu sojusznikowi skłania się rządząca od lipca 2023 roku junta wojskowa w tym afrykańskim państwie.
Zanim jednak możliwa będzie tak bliska współpraca Moskwy z Niamey, jak z innymi krajami Afryki Zachodniej i Północnej, konieczne jest rozwiązanie dotychczasowych umów i zakończenie relacji z Zachodem. Dlatego też kraj wypowiedział w zeszłym tygodniu nigeryjsko-amerykański pakt bezpieczeństwa.
W lipcu 2023 roku junta wojskowa obaliła demokratycznie wybranego prezydenta Mohameda Bazouma. W grudniu nowy rząd, po wielu dniach antyfrancuskich demonstracji w stolicy, doprowadził do wycofania z Republiki Nigru wojsk z Francji.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Rządzący sygnalizowali, że chcą rozwijać współpracę z autorytarnymi reżimami, takimi jak Rosja i Iran. Jak podaje PAP, opierając się na analizach amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną, nigeryjska junta chce zapewnić sobie w ten sposób gwarancję reżimowych rządów. Decyzja o zerwaniu współpracy z USA są "warunkami wstępnymi przyszłego porozumienia" między Nigrem a Rosją. Podobne cele realizuje ogłoszona oficjalnie przez juntę strategia polegająca o utajnieniu wydatków na wojsko i zbrojenia.
Republika Nigru orbituje w stronę Rosji
Sytuacja jest trudna, bo w Nigrze wciąż przebywają amerykańscy żołnierze i cywile. Amerykanie mają też tak swoje instalacje wojskowe. Znajduje się tam amerykańska baza dronów, zbudowana za ponad 100 mln dolarów w 2018 roku.
Pakt bezpieczeństwa pomiędzy Nigrem a USA przewidywał stacjonowanie w afrykańskim kraju około tysiąca żołnierzy i cywili z ze Stanów Zjednoczonych. Umowa pozwalała też na prowadzenie z terytorium Afryki operacji militarnych przeciwko dżihadystom w afrykańskim regionie Sahelu.
Sytuacja w Nigrze w zeszłym roku wzbudziła ogromne niezadowolenie krajów ECOWAS, organizacji zrzeszającej państwa Afryki Zachodniej. Jej przedstawiciele apelowali o powrót do porządku konstytucyjnego. W ślad za tymi monitami poszły nawet zapowiedzi interwencji wojskowej. Jednak w rezultacie na słowach się skończyło.
Zobacz także
Żródło: PAP