Kolejna grzywna dla Microsoftu

Komisja Europejska nałożyła w środę kolejną
grzywnę - 280,5 mln euro - na Microsoft w związku z
niewywiązywaniem się przez amerykańskiego giganta komputerowego z
nałożonego nań przez Brukselę obowiązku dzielenia się pewnymi
informacjami z konkurencją.

Microsoft natychmiast poinformował, że odwoła się od tej decyzji do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Żadne przedsiębiorstwo nie jest ponad prawem - powiedziała na konferencji prasowej unijna komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes.
Nie mam innego wyjścia, jak zażądać nowej kary za niedostosowanie się do decyzji Komisji Europejskiej (KE) z 2004 roku - tłumaczyła. Od ponad dwóch lat od tej decyzji Microsoft wciąż nie przestał zachowywać się w sposób niezgodny z prawem - dodała.

W marcu 2004 roku KE zażądała od Microsoftu rekordowej grzywny w wysokości 497 mln euro. Chodziło o to, że flagowy produkt Microsoftu, system operacyjny Windows zainstalowany w 90 proc. komputerów osobistych na świecie, utrudnia korzystanie z oprogramowania pochodzącego od innych producentów.

Jednocześnie KE zobowiązała wówczas Microsoft do przedstawienia "pełnych i dokładnych" informacji o swym oprogramowaniu, aby konkurencja mogła zapewnić pełną współpracę swych produktów z oprogramowaniem Microsoftu. W grudniu ubiegłego roku KE zagroziła, że nałoży na Microsoft grzywnę w wysokości nawet dwóch milionów euro dziennie, jeśli nie wywiąże się z obowiązku dzielenia się pewnymi informacjami z konkurencją.

Przyjęta w środę kara 280,5 mln euro jest mniejsza od tej, którą groziła KE, bo wynosi 1,5 mln euro za każdy dzień zwłoki w dostosowaniu się do żądań, licząc od 15 grudnia.

1,5 mln euro stanowi dla Microsoftu 1,7 proc. dziennych obrotów handlowych. Tymczasem prawo zezwalało Komisji Europejskiej nałożenie dziennej kary nawet w wysokości do 5 proc. obrotów, co dla Microsoftu oznaczałoby 4,2 mln euro dziennie.

Kara nie jest tak duża, bo nie wysokość się liczy, ale przesłanie jakie kierujemy do Microsoftu, by zmienił swój sposób działania- tłumaczyła Kroes.

Unijna komisarz kilkakrotnie dała do zrozumienia, ze wierzy, iż Microsoft tym razem dostosuje się do zaleceń KE.
Jestem raczej optymistką, zwłaszcza biorąc pod uwagę kontakty, jakie mam z zarządem Microsoftu i wiem, że są świadomi, iż muszą rozwiązać ten problem - powiedziała Kroes. Pochwaliła też firmę, że od czerwca "dobrze" i "konstruktywnie" pracuje, by dostosować się do wymogów.
Moje pytanie brzmi: tylko dlaczego tak późno?- dodała. Tymczasem Microsoft jeszcze w środę, w kilkanaście minut po ogłoszeniu decyzji Komisji Europejskiej poinformował, że odwoła się od nowej grzywny do unijnego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu.

"Nie wydaje nam się, by grzywna, niezależnie od jej wielkości, była uzasadniona zważywszy na brak jasności pierwotnej decyzji (z marca 2004 roku) Komisji Europejskiej i nasze pełne dobrej woli wysiłki w ciągu ostatnich dwóch lat" - oświadczył w komunikacie prasowym w imieniu Microsoft Brad Smith, odpowiedzialny za sprawy prawne.

Zwrócimy się do europejskiego trybunału, by ocenił, czy nasze wysiłki, by dostosować się do wymogów Komisji Europejskiej były wystarczające i czy ta kara, bez precedensu, jest uzasadniona - dodał.

Nałożona w środę na Microsoft grzywna jest pierwszą w historii Unii Europejskiej taką sankcją wobec firmy za nierespektowanie decyzji KE. Jednocześnie KE zagroziła w środę dalszymi karami w wysokości 3 milionów euro dziennie, jeśli do 31 lipca Microsoft nie wypełni unijnych zaleceń dotyczących uczciwej konkurencji.

W trwającym od ponad dwóch lat konflikcie KE zarzucała amerykańskiej firmie, że dołącza do Windows aplikację Media Player, służącą do odtwarzania plików audio i wideo, wypierając z tego segmentu rynku innych producentów oprogramowania. Pozbawiona Media Playera wersja Windows trafiła na rynek. W grudniu KE uznała, że przesłana dotąd przez Microsoft dokumentacja techniczna jest "niekompletna i nieadekwatna" i nie umożliwia konkurencji tworzenia oprogramowania w pełni kompatybilnego z najpopularniejszym systemem operacyjnym.

Od grudnia 2004 roku dostarczyliśmy miliony stron dokumentów technicznych- bronił Microsoftu Brad Smith.

Inga Czerny

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Ambasador USA nie stawił się na wezwanie. Francuzi reagują
Ambasador USA nie stawił się na wezwanie. Francuzi reagują
Wymiana ognia przy granicy. Tajlandia oskarża Kambodżę
Wymiana ognia przy granicy. Tajlandia oskarża Kambodżę
"Największa bzdura". Szef MON ostro odpowiedział PiS-owi
"Największa bzdura". Szef MON ostro odpowiedział PiS-owi
Walczyli w Ukrainie. Rosyjscy żołnierze ujawniają porażające praktyki
Walczyli w Ukrainie. Rosyjscy żołnierze ujawniają porażające praktyki
Niepokojące ustalenia. Rosjanie kupują strategiczne nieruchomości w Europie
Niepokojące ustalenia. Rosjanie kupują strategiczne nieruchomości w Europie
Trump miał zakończyć wojnę w jeden dzień. Jest nowa data
Trump miał zakończyć wojnę w jeden dzień. Jest nowa data
Komisja Etyki ukarała Annę Marię Żukowską za wulgarny wpis
Komisja Etyki ukarała Annę Marię Żukowską za wulgarny wpis
Prognoza mandatów. Tak dziś wyglądałby podział w Sejmie
Prognoza mandatów. Tak dziś wyglądałby podział w Sejmie
Tusk tłumaczy się z "zakutych łbów". "Zdecydowanie mocniej"
Tusk tłumaczy się z "zakutych łbów". "Zdecydowanie mocniej"
Brytyjski premier w Polsce. Podróż w poszukiwaniu korzeni
Brytyjski premier w Polsce. Podróż w poszukiwaniu korzeni
Zełenski pokazał swój bunkier. Przypomniał pierwsze tygodnie inwazji
Zełenski pokazał swój bunkier. Przypomniał pierwsze tygodnie inwazji
Tak zaczął się czwarty rok inwazji. Sztab podał dane
Tak zaczął się czwarty rok inwazji. Sztab podał dane