"Jamochłon" i "struś". Szymon Giżyński obraził Stefana Niesiołowskiego jego sposobem

"Zmasakrował", "wybitnie zaorał" - tak internauci oceniają wystąpienie posła PiS Szymona Giżyńskiego w Sejmie. Co takiego powiedział? W nietypowy sposób bronił kolegi z Prawa i Sprawiedliwości Dominika Tarczyńskiego. Porównał Stefana Niesiołowskiego do jamochłona i strusia. Jednocześnie wytłumaczył, na jakiej podstawie dostrzega analogię i tu zaskoczył.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Szymon Giżyński jest posłem od IV kadencji Sejmu
Szymon Giżyński jest posłem od IV kadencji Sejmu (Wikipedia, Fot: Adrian Grycuk)

Kiedy Giżyński wszedł na mównicę i powiedział: - Pani marszałek wysoki Sejmie, nikt nie spodziewał się, co za chwilę się wydarzy. - Stefan Niesiołowski, porównując niedawno jednego z posłów do meduzy, ryzykował, że ktoś zestawi jego z jamochłonem, używającym swojego otworu gębowego także do celów wydalniczych - stwierdził poseł.

Tym sposobem wstawił się za Dominikiem Tarczyńskim którego Niesiołowski wcześniej obraził, używając zwierzęcego porównania. - Panie Jenocie, jest takie zwierzę, które się nazywa meduza. Meduza nie ma mózgu, a żyje na świecie już 200 mln lat. Zastanawiałem się, jak to możliwe. Jak na pana patrzę, jest to możliwe! - drwił we wrześniu.

Tarczyński odpowiedział na te słowa. - Niesiołowski próbuje lansować się na moim nazwisku. Ten 'damski donosiciel' pożałuje prymitywnego ataku na mnie - napisał na Twitterze.

Przypomnijmy, że Tarczyński w listopadzie 2011 r. zamieścił tweeta ze zdjęciem w płaszczu z jenota. Internauci nie pozostali na to obojętni, politycy też nie. Sprawa ciągnie się za posłem PiS do dziś.

Zobacz też: Jenoty, grzybiarze i akwaria…czyli Stefan Niesiołowski Show

Na jednym porównaniu się nie skończyło. - Lub ze strusiem, którego oko jest większe niż mózg - dodał Giżyński. Tymi słowami zakończył swoje wystąpienie. Co na to obecni na sali posłowie? - Dziękuję - powiedziała wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Internauci udostępniają film z przemówienia Giżyńskiego.

Wideo skomentował też sam Tarczyński. - Genialne - podkreślił.

Tarczyński nie do ruszenia

To nie pierwszy raz, kiedy ktoś wstawia się za Tarczyńskim. Przypomnijmy, że młody poseł PiS Łukasz Rzepecki zaapelował do niego, by zrezygnował z immunitetu. Na reakcję kolegów Tarczyńskiego nie trzeba było długo czekać.

Najpierw Rzepecki został zawieszony, ostatecznie - usunięty z klubu. Rzeczniczka PiS Beata Mazurek nie ukrywała powodu decyzji. - Poseł Łukasz Rzepecki wystąpił przeciwko jednemu z naszych kolegów - tłumaczyła.

Źródło: Twitter/WP

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.