Dotarli do bezpośredniego świadka. Mówi, od czego zaczął się pożar

Pożar domu w Pszowie rozpoczął się od garnka w kuchni - tak twierdzi świadek, który rozmawiał z Polsat News. W tragedii, do której doszło w niedzielę wieczorem, zginęło pięć osób.

Tragiczny pożar w PszowieTragiczny pożar w Pszowie
Źródło zdjęć: © PAP
Mateusz Dolak

Co musisz wiedzieć?

- Nagle starsza kobieta, która mieszkała na dole, wybiegła i krzyczała, że się dymi. Więc wybiegliśmy, bo myśleliśmy, że przy rozpalaniu ogniska w piecu po prostu to wszystko nastało - powiedział w rozmowie z telewizją Polsat News pan Sebastian.

- Zobaczyliśmy, że jednak to było w kuchni. Był rozpalony cały garnek, który już podpalił całą kuchenkę i cały sufit. Więc spanikowaliśmy, szybko wybiegliśmy i zaczęliśmy reagować, żeby odratować jak najwięcej ludzi - przyznał mężczyzna.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Groźne potrącenie na pasach w Bartoszycach. Rowerzysta nie miał szans

Do momentu tej publikacji policja ani strażacy nie chcieli odnosić się do powyższej relacji. - Przyczyny pożaru będą ustalane - przekazała WP aspirant sztabowy Małgorzata Koniarska z policji w Wodzisławiu Śląskim.

- W momencie przyjazdu pierwszych zastępów OSP i PSP budynek był już całkowicie objęty pożarem, z daleka widoczny był dym. Ustalanie przyczyn pożaru leży w gestii policji i prokuratury - podkreślił z kolei st. kpt. mgr inż. Sebastian Bauer ze straży pożarnej.

Straż pożarna przekazała WP, że budynek miał trzy kondygnacje. To dom o konstrukcji murowanej, z wieloma elementami drewnianymi - w tym drewnianym dachem.

Tragiczny pożar w Pszowie

Pożar w Pszowie wybuchł w niedzielę wieczorem. W chwili wybuchu pożaru w środku przebywało 17 osób. Świadkowie relacjonowali, że niektórzy z nich wyskakiwali przez okna, aby uciec przed płomieniami. Komendant główny PSP, nadbryg. Wojciech Kruczek, poinformował, że w akcji ratunkowej uczestniczyło 120 strażaków, którzy ewakuowali 12 osób.

Zginęło pięć osób - kobieta w wieku 36 lat i mężczyźni w wieku od 49 do 69 lat. Wszystkie ofiary tragicznego pożaru to Polacy - emeryci, pracownicy i osoby utrzymujące się ze świadczeń socjalnych.

Policja potwierdziła, że budynek nie był hotelem ani hostelem. Aspirant sztabowy Małgorzata Koniarska przekazała Wirtualnej Polsce, że dom przeznaczony był na długoterminowy wynajem pokoi. Śledczy zabezpieczyli umowy najmu i prowadzą czynności wyjaśniające.

Czytaj też:

Wybrane dla Ciebie
Peru wprowadza stan wyjątkowy na granicy z Chile. Chodzi o wybory
Peru wprowadza stan wyjątkowy na granicy z Chile. Chodzi o wybory
Ukraina uderza w Rosję. Zniszczono kluczową rafinerię
Ukraina uderza w Rosję. Zniszczono kluczową rafinerię
Zakonnice wróciły do klasztoru. Kościół stawia im warunki
Zakonnice wróciły do klasztoru. Kościół stawia im warunki
Atak na rosyjski tankowiec koło Bosforu. Jest nagranie
Atak na rosyjski tankowiec koło Bosforu. Jest nagranie
Tajemniczy wpis Tuska. Napisał o NATO
Tajemniczy wpis Tuska. Napisał o NATO
Oczy świata skierowane znów na USA. Co z planem pokojowym? "Zadanie jest jasne"
Oczy świata skierowane znów na USA. Co z planem pokojowym? "Zadanie jest jasne"
W Zakopanem już się zaczęło. Więcej chętnych niż miejsc. Jakie są ceny?
W Zakopanem już się zaczęło. Więcej chętnych niż miejsc. Jakie są ceny?
Ryszard Bogucki niebawem wychodzi na wolność. Chce ogromnego odszkodowania
Ryszard Bogucki niebawem wychodzi na wolność. Chce ogromnego odszkodowania
Trzecia żona Dorna walczy o ogromne odszkodowanie
Trzecia żona Dorna walczy o ogromne odszkodowanie
Tak będzie wyglądać nadchodząca zima. Nie zabraknie silnego mrozu
Tak będzie wyglądać nadchodząca zima. Nie zabraknie silnego mrozu
Alarm przeciwpożarowy nie działał. Kolejne aresztowania w Hongkongu
Alarm przeciwpożarowy nie działał. Kolejne aresztowania w Hongkongu
Zełenski zmienia skład delegacji do negocjacji
Zełenski zmienia skład delegacji do negocjacji