WP

Zmarł w pociągu. We wtorek rano sekcja zwłok pasażera

Sobotnia podróż pociągiem TLK z Katowic do Słupska przypominała horror. Z powodu upału wyginała się trakcja, ludzie słabli i wzywano do nich karetki. Na trasie zmarł też 75 latek - biegli sprawdzą, czy z powodu upału.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Kilka osób zemdlało, a 75-latek zmarł w pociągu TLK. Wszystko przez upał i brak klimatyzacji
Kilka osób zemdlało, a 75-latek zmarł w pociągu TLK. Wszystko przez upał i brak klimatyzacji (Fotolia)
WP

Sekcję zwłok mężczyzny zaplanowano na wtorek. Jak donosi RMF FM, za wstępną przyczynę śmierci uznano niewydolność sercowo-krążeniowa.

Na to wskazują zeznania współpasażerów i historia chorób 75-latka. Mężczyzna jechał pociągiem na turnus zdrowotny.

Piekielny "Gwarek". Ludzie mdleli i umierali w pociągu

WP

Pociąg TLK "Gwarek" wyruszył z dworca w Katowicach o 5:40. Do Słupska miał dojechać przed godziną 15:00. Jednak już po trzech godzinach doszło do tragedii - w okolicy Pleszewa zasłabł 75-latek.

Zobacz też: Nie zauważył szlabanu, upadł na tory. Mógł nie przeżyć, gdyby nie bohaterski 35-latek

Akcja służb ratunkowych, a później policji i prokuratury spowodowały, że pociąg ruszył około południa. W okolicach Rogoźna skład znów stanął - upał spowodował uszkodzenie trakcji. Najpierw zemdlało dwoje dzieci i osoba dorosła - do pasażerów przyjechała karetka.

WP

Po chwili zaczęły słabnąć kolejne osoby. Przytomność straciła kierownik pociągu, więc wezwano kolejną karetkę. Zanim pociąg ruszył, zemdlało jeszcze kilka osób, po jedną przyleciał nawet śmigłowiec LPR. - Klimatyzacja nie działa, z toalet nie można korzystać. Wodę dowożono kilka razy, nie wszyscy dostali - mówiła jedna z pasażerek "Głosowi Wielkopolskiemu".

Czytaj też: Tragedia na przejeździe kolejowym. Nie żyje pięć osób

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP